Eliminacja Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza z "Tańca z gwiazdami" wywołała duże poruszenie. Para nie pożegnała się z innymi uczestnikami i opuściła studio w wyraźnych emocjach. Najwięcej dyskusji wzbudziła jednak końcowa przemowa tancerki, odebrana przez część widzów jako zbyt ostra. Teraz Kaczorowska ponownie odniosła się do tej sytuacji i wyjaśniła swoje intencje.
W podcaście "Call me mommy" zaznaczyła, że jej końcowa wypowiedź w "Tańcu z gwiazdami" wynikała ze sportowego podejścia do rywalizacji i nie miała na celu umniejszania komukolwiek. - To znaczy, wiesz co, bo ja jestem sportowcem. Dla mnie, jeżeli ktoś biegnie szybciej, to biegnie szybciej - powiedziała. Tancerka zwróciła uwagę, że taniec jest oceniany subiektywnie, co często prowadzi do kontrowersyjnych werdyktów. Ona sama patrzy jednak na występy przez pryzmat jakości wykonania i zaangażowania. - Taniec jest bardzo subiektywną formą. Subiektywnie oceniany. Tak, nie masz obiektywizmu, czyli nie ma, kto pierwszy dopłynie, ten wygrywa. A ja niestety mam takie podejście sportowe i uważam, że ci, którzy robią coś lepiej, powinni za to być doceniani. No ale oczywiście tak nie jest i mam pełną akceptację na to. Co nie zmienia faktu, że stwierdziłam fakt - dodała.
Zapytana wprost, czy żałuje słów wypowiedzianych po odpadnięciu z programu, podkreśliła, że jej wystąpienie było wyrazem wsparcia dla partnera i szczerej oceny sytuacji, a nie atakiem na innych uczestników programu. - Nie żałuję, bo ja bardzo chciałam docenić Marcina w tej przemowie. Nikomu nie umniejszyć, tylko powiedzieć "byłeś super". Byłeś super i dobrze, że wiesz, że tańczyłeś lepiej niż niejedna osoba, która została. I tak to jest niesprawiedliwe - podsumowała. CZYTAJ TEŻ: Kaczorowska rozpływa się nad Rogacewiczem. Mówi o "rozkokoszeniu się w kobiecości".
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Farna ogłosiła rozstanie z mężem. "Modelowy przykład tego, jak..."
Niebywałe, czego dokonał uczestnik "Jednego z dziesięciu". To pierwsza taka sytuacja w historii
Stylistka chwali Nawrockiego. "Wygląda wyjątkowo dobrze". Do pierwszej damy ma jeden zarzut
Tak pod Pragą urządziła się Ewa Farna. Nie brakuje pokoju beauty i stylowych dodatków
Jan Frycz do końca pracował nad tą rolą. Ujawniono, kto go zastąpi
Anna Przybylska zakochała się w tym domu od pierwszego wejrzenia. Bieniuk mieszka tam do dziś
Grał Bola w "Rodzince.pl", a po skandalu zniknął z ekranów. Tak dziś wygląda Daniel Dziorek
Bosacka oceniła pizzę Książula. Wprost zwróciła się do youtubera. "Boli brzulo"