"Dzień dobry TVN". Wpadka na antenie. Prowadzący próbowali żartami wybrnąć z sytuacji. Internauci wściekli

Jednym z tematów poruszonych w weekendowym wydaniu "Dzień dobry TVN" było bezpieczeństwo podczas jazdy rowerem. W tym celu w studiu przeprowadzono pewien eksperyment. Niestety, okazał się nieudany. Materiał rozwścieczył internautów.

Telewizja na żywo rządzi się swoimi prawami. Doskonale zdają sobie z tego sprawę gospodarze programów śniadaniowych. W jednym z ostatnich odcinków "Dzień dobry TVN" doszło do zaskakującej wpadki. Prowadzący oraz zaproszona do studia gościni przeprowadzali na antenie eksperyment demonstrujący działanie kasków rowerowych. Niestety, doświadczenie nie przebiegło po ich myśli.

Zobacz wideo Chajzer o Rozenek-Majdan. Byli prowadzący "DDTVN" trzymają ze sobą sztamę?

"Dzień dobry TVN". Wpadka na antenie. Paulina Krupińska próbowała ratować sytuację

Do Polski wreszcie zawitały wysokie temperatury. Taka pogoda to idealny czas na wycieczki rowerowe. Wybierając się na przejażdżkę, należy jednak zawsze pamiętać o bezpieczeństwie. W związku z tym w weekendowym wydaniu "Dzień dobry TVN" wyemitowano specjalny materiał, który miał zademonstrować skutki braku kasku. Zaproszona do studia gościni upuszczała na ziemię balony z wodą. Jeden z nich umieściła w kasku rowerowym. W założeniu ten chroniony kaskiem miał przetrwać upadek. W zderzeniu z chodnikiem oba balony pękły, rozpryskując wodę.

Nie spodziewaliśmy się tego - skomentowała eksperyment gościni.

Damian Michałowski nie mógł natomiast powstrzymać śmiechu. Paulina Krupińska próbowała jeszcze ratować sytuację, tłumacząc, że w kasku przypadkowo musiał znaleźć się kamień, który przebił balon.

Internauci komentują wpadkę w "Dzień dobry TVN". "Trzeba mieć balon zamiast mózgu"

Pomimo iż prowadzący starali się śmiechem i żartami wybrnąć z sytuacji, wpadka rozwścieczyła internautów, którzy uznali, że materiał wyemitowany na antenie był wyjątkowo szkodliwy. "Debilizm. Osobę, która to puściła, powinni w***ć z roboty. Kask chroni przed urazami mechanicznymi, a balon roztrzaskał się od przeciążenia w wyniku uderzenia o ziemię", "Cudowny eksperyment. Zapewne opracował go jakiś doktor habilitowany fizyki. Żeby "symulować" ludzką głowę za pomocą balonu z wodą to trzeba mieć balon zamiast mózgu", "Jak można porównać balon z wodą do głowy? Ludzie, telewizja takie bzdury już pokazuje, nie łykajcie tego, bo to jest żenada" - grzmieli w komentarzach.

Nosicie kask podczas jazdy rowerem?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.