"Sanatorium miłości". Janina i Tadeusz skaczą sobie do gardeł. W tle pieniądze

Janina i Tadeusz z "Sanatorium miłości" się poróżnili. Uczestnicy udzielają kolejnych wypowiedzi, aby wbić sobie szpilę.

Janina i Tadeusz w "Sanatorium miłości" dogadywali się świetnie. Kiedy gruchnęła informacja o ich rozstaniu po zakończeniu show, widzowie przyjęli ją z niemałym zaskoczeniem. Tadeusz dość chłodno wypowiedział się na temat programowej partnerki w rozmowie z Plejadą. "Nie przypominam sobie, bym cokolwiek obiecywał Janince. Były buziaki, chodzenie za rękę, to wszystko. Nic poważnego między nami nie zaszło. (...) Nabrałem wątpliwości, gdy zaczęła pytać o wysokość mojej emerytury, mój dom i jego wartość" - ocenił stanowczo dla portalu Plejada.pl. Do słów kuracjusza odniosła się wówczas Janina, która przyznała, że te słowa "wbiły ją w fotel". Na tym nie koniec.

Zobacz wideo Marta Manowska o zarobkach na Instagramie

"Sanatorium miłości". Janina komentuje wypowiedzi Tadeusza

Janina na jednej z grup fanów "Sanatorium miłości" przytoczyła komentarz widza oceniający zachowanie Tadeusza. "Ośmielę się przytoczyć komentarz [...]: "Janina! Oglądam powtórkę 'Sanatorium miłości'! Facet sam mówi, że wziął rozwód, żeby dostać przydział na drugie mieszkanie, bo na rozwodnika mu przysługiwało. To dopiero materialista, jego słowa: 'taki to był układ'. (...) Wybacz, że źle oceniłem". Taki wpis od mężczyzny podnosi na duchu" - czytamy. Kolejno doprecyzowała intencje, jakie towarzyszyły jej podczas rozmowy z kuracjuszem o pieniądzach.

Jaki cenny wpis od mężczyzny. Bardzo dziękuję. Ja pytałam o finanse w trosce. Chciałam ocenić, ile czasu zajmie remont ruiny. Dla mnie jest ważne, aby partner miał swój kawałek podłogi i był samowystarczalny. Pozdrawiam serdecznie

- czytamy wypowiedź Janiny.

"Sanatorium miłości". Tadeusz udzielił kolejnego wywiadu

Tymczasem Tadeusz udzielił kolejnego wywiadu. Kuracjusz w rozmowie z portalem wyborcza.pl powiedział, że kiedy Janina zapytała go o emeryturę, zapaliła mu się w głowie "czerwona lampka". (…) Zadała mi pytanie o emeryturę, bo pewnie myślała, że górnik musi mieć Bóg wie jak wysoką. Wtedy zapaliła mi się czerwona lampka. Mówiła, że żyła z mężem jak w złotej klatce. Ja bym jej złotej klatki nie zapewnił, co najwyżej stalową (…). Ja ją bardzo polubiłem i przez cały czas byłem jej wierny. Po jakimś czasie to uczucie wygasło. Nie mam żalu do niej, ona nie powinna mieć żalu do mnie - powiedział.

Czy Janina i Tadeusz powinni publicznie prać brudy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.