Aneta i Robert bez wątpienia są przykładem na to, że upragnioną miłość można znaleźć w telewizji. Para poznała się na planie programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Eksperci zadecydowali, że to właśnie oni będą dla siebie stworzeni. Jak się okazało, tym razem mieli rację. Po zakończeniu nagrań małżeństwo jednomyślnie zadeklarowało, że pragnie pozostać w związku i kontynuować relację. Dziś zakochani wiodą wspólne i szczęśliwe życie. W lutym ubiegłego roku Aneta i Robert powitali na świecie syna. Chwilami spędzanymi razem chętnie dzielą się w sieci. Jednak ostatnimi czasy Aneta coraz mniej pojawia się na Instagramie. Jaki jest tego powód?
Choć od edycji z udziałem Aneta i Roberta minęło już trochę czasu, to fani mogli śledzić ich losy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Kobieta prężnie działa na Instagramie i chętnie dzieliła się nowinkami. W sieci skrupulatnie pokazywała, że stara się prowadzić zdrowy i aktywny tryb życia. Zdarzało jej się też dzielić metodami na zgrabną sylwetkę.
Mimo to jakiś czas temu Aneta niespodziewanie zamilkła. To nie uszło uwadze internautów. Ci niemal natychmiast się zaniepokoili. Chwycili za telefony i zasypali byłą uczestniczkę licznymi wiadomościami. Dopiero po pewnym czasie zdecydowała się zabrać głos. Jak się okazało, Aneta mocno podupadła na zdrowiu i trafiła do szpitala. "Wielu z was zauważyło i pisało do mnie. Tak, rzeczywiście ostatnio sporadycznie tu zaglądam. Troszkę podupadłam na zdrowiu. Nawet chwilę czasu spędziłam w szpitalu niestety" - zaczęła.
W dalszej części wpisu Aneta zwróciła się do wszystkich osób, które wykazały troskę oraz poinformowała, że obecnie wróciła już do domu, gdzie towarzyszą jej najbliżsi. "Pozdrawiam wszystkich, z którymi się tam spotkałam, od których usłyszałam tyle dobrych słów. Aktualnie jestem już w domku, z moimi chłopakami, tylko tego chciałam. Cała i zdrowa wracam ze zdwojoną siłą" - dodała.
W następnym InstaStories Aneta podzieliła się kolejną wiadomością. Jedna z fanek zapytała ją o samopoczucie. Celebrytka nie pozostawała jej bez odpowiedzi i udzieliła obszernego komentarza. Niestety, próżno szukać w nim wyjaśnienia, co było przyczyną słabego samopoczucia. Zamiast tego Aneta podzieliła się szeregiem refleksji dotyczących ulotności życia. "Na całe szczęście już wszystko okej. Czuję się bardzo dobrze. Mam nawet wrażenie, że lepiej, niż niektórzy tego oczekują i przeżywają całą sytuację za mnie. Będziemy przeżywać, jak coś się stanie, a tymczasem mamy "dziś". Jest pięknie, nic się nie dzieje, dziękuję za każdy taki piękny dzień. Wbrew historii, które miały miejsce, dalej będę korzystać z życia na maksa, dalej się będę śmiać. Nie mam zamiaru zamykać się w czterech ścianach i lamentować, to nie ja. Mam ochotę oddychać teraz dwa razy bardziej" - rzuciła tajemniczo.
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
Kto zastąpi Kusego i Japycza? Reżyser "Rancza" zabrał głos i mówi wprost
Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"
Julia Suryś wzięła ślub. Jej suknia ślubna zachwyca
Cichopek w krwistej czerwini na Gali Woman Power. Uwagę zwracają buty Kurdej-Szatan. Boli od samego patrzenia