Klaudiusz Ševković był jedną z najbarwniejszych postaci w pierwszej edycji "Big Brothera". Zajął piąte miejsce, a w domu Wielkiego Brata przebywał dokładnie 99 dni. Później prowadził własny program kulinarny, a także audycje reklamowe "Telezakupy Mango". Próbował także swoich sił w polityce, podobnie jak Sebastian Florek, inny uczestnik tej samej edycji reality show. W rozmowie z Plejadą Ševković opowiedział o kulisach programu i radzeniu sobie z popularnością po emisji. Żałuje, że w tamtych czasach nie było mediów społecznościowych.
Klaudiusz Ševković w wywiadzie dla Plejady zapewnia, że uczestnicy byli całkowicie odcięci od świata. Nie mieli telefonów komórkowych, a nawet zegarków. To, że jest niedziela, rozpoznawali po biciu kościelnych dzwonów. Operatorzy, gdy wchodzili do domu, w którym nagrywane było reality show, ubierani byli na czarno. Zdarzało się też, że ludzie podchodzili pod budynek, w którym kręcono "Big Brothera".
Później były też ciekawe historie, że ludzie podchodzili pod ten dom, wołali, rzucali mi tzw. "sznikersy" przez ten mur, bo przylgnął do mnie ten pseudonim właśnie. Pamiętam, że kiedyś nad naszym domem latał jakiś helikopter i ci żołnierze nam tam machali z góry. Później to skończyło się jakąś aferą - opowiadał.
Klaudiusz Ševković, podobnie jak inni uczestnicy po programie zyskał dużą rozpoznawalność. "Czuliśmy się jak Beatlesi, bo to naprawdę tak wyglądało" - wspomina. Kiedy po udziale w show przyjechał do domu swojej mamy w Chorzowie, stało pod nim kilka tysięcy osób. Ševković jednak nie miał z tym problemu, bo zawsze lubił kontakt z ludźmi. Żałuje jednak, że wtedy nie było jeszcze mediów społecznościowych, chociaż dzięki temu uczestnikom udawało się zachować większą prywatność.
Tej rzeczy najbardziej żałuję. Że nie było wtedy Facebooka i Instagrama, bo mielibyśmy tyle followersów. Każdy z nas by żył z tego tak naprawdę. To jest jedyny minus, który widzę po czasie. Robilibyśmy naprawdę dobre liczby. Bilibyśmy rekordy. Ale z drugiej strony może dobrze, bo mieliśmy więcej prywatności - powiedział Plejadzie.
Prowadzący Polsatu w Kanale Zero. Stanowski zabrał głos
Wolszczak przed laty też straciła rolę w serii "Nigdy w życiu". "Dowiedziałam się na ulicy"
Mel Gibson zrobił to na oczach tłumu. Teraz przeprasza: Bezmyślna głupota
Grochola nie wytrzymała. Padła zapowiedź kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej
Doda zgodziłaby się wystąpić dla Karola Nawrockiego. Stawia jeden warunek
Brad Pitt znów uderza w Angelinę Jolie. Zaczął ją rozliczać
Przyjaciółka Dody zmaga się z nowotworem trzustki. "Jest w trakcie bardzo ciężkiej chemioterapii"
Doda zaśpiewała z Garou. Ekspertka wskazała, co poszło nie tak. "Dostała mniej sprzyjające warunki"
Nawroccy w garniturach na rozpoczęciu roku szkolnego. "Kilka centymetrów może zmienić sylwetkę"