Więcej informacji na temat popularnych programów telewizyjnych znajdziecie na stronie Gazeta.pl
W 461. odcinku "Milionerów" grę kontynuowała pani Barbara z Warszawy. Kobieta świetnie sobie radziła, aż do pytania za 75 tys. złotych. Wtedy to uczestniczka wykorzystała pierwsze koło ratunkowe. Najwięcej trudności sprawiło jednak pani Barbarze kolejne pytanie, które warte było 125 tysięcy. Jak brzmiało?
Pani Barbara szła jak burza, aż do pytania za 125 tys. złotych, które brzmiało: Mieczysław Biegun został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla za rok 1978 wraz z prezydentem:
A. Polski
B. Izraela
C. Egiptu
D. Czech
Pani Barbara nie znała odpowiedzi na to pytanie, postanowiła zadzwonić do swojej przyjaciółki. Kobieta również nie była pewna, o kogo chodzi. Zaznaczyła jednak, że stawiałaby na "Egipt". Ostatecznie uczestniczka zdecydowała się wycofać z gry. Pani Barbara zapomniała, że dysponuje jeszcze jednym kołem ratunkowym. Kobieta przyznała, że jeśli miałaby wybrać któryś z wariantów, to posłuchałaby przyjaciółki i zaznaczyłaby odpowiedź C. - "Egiptu". Okazało się, że byłby to poprawny wybór.
Kolejnym zawodnikiem, który rozpoczął walkę o milion złotych, był pan Radosław z Poznania. Uczestnik dotarł do pytania za pięć tysięcy złotych, na które udzielił poprawnej odpowiedzi. W następnym odcinku powalczy o znacznie większe kwoty. Mężczyzna ma do dyspozycji jeszcze dwa koła ratunkowe - "pół na pół" oraz "telefon do przyjaciela".
Oglądaliście ostatni odcinek "Milionerów"?
Karol Nawrocki 12 marca o godz. 20 wygłosił orędzie. Ekspertka nie ma wątpliwości. "Pozuje i gra"
"Milionerzy". Padło pytanie za milion! Uczestniczka zaryzykowała
Chotecka i Pazura urządzili dom w bieli i drewnie. Ogród to prawdziwa perełka
Tyle Tomasz Stockinger zarabia w "Klanie". "To najwyższa półka"
"Milionerzy". Księgowa z Warszawy usłyszy pytanie za milion. Znamy jego treść
Cielecka i Linda nie pojawili się w sądzie. Ujawniono szczegóły kolejnej rozprawy
Olga Frycz z całą gromadką dzieci. Fani od razu zauważyli zmianę
Zagraniczne media piszą o śmierci Magdaleny Majtyki. Na to zwracają uwagę
Damian Kordas ocenił menu, które podano szwedzkiej parze królewskiej. "Jedyne, czego nie rozumiem..."