"Ślub od pierwszego wejrzenia". Nazwała pana młodego "przeciętniakiem". Oto najbardziej wybredna panna młoda w historii

Przez lata emisji australijskiej wersji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przewinęło się kilka uczestniczek, które miały zarzuty do wyboru ekspertów. Jednak żadna z nich nie jest tak wymagająca jak Tamara Djordjevic.

Więcej o uczestnikach programów telewizyjnych przeczytasz na Gazeta.pl

Chociaż dziewiąty sezon australijskiego "Ślubu od pierwszego wejrzenia" rozpoczyna się dopiero pod koniec stycznia 2022 roku, jedna z uczestniczek już teraz doczekała się przydomku "najbardziej wybrednej panny młodej w historii programu". Tamara Djordjevic, 29-letnia australijska bywalczyni salonów, sama podkreśla wysokie wymagania, mówi, że jest grymaśna i nie ukrywała tego przed ekspertami. Z zapowiedzi nowego sezonu programu widać już, że dobrany dla niej kandydat nie będzie miał łatwo.

Zobacz wideo Magdalena Chorzewska odpowiada na pytania o "Ślub od pierwszego wejrzenia"

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Tamara Djordjevic to najbardziej kapryśna panna młoda

Zwiastun dziewiątego sezonu australijskiej wersji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zapowiada, że Tamara oczekuje partnera, który nie będzie onieśmielony nie tylko wymaganiami, ale też chęcią rządzenia w związku. Uczestniczka podkreśla, że to ona ustala zasady. Nie ukrywa także, że bardzo szybko ocenia ludzi.

Oceniam wszystkich. Widzę kogoś i od razu formuję opinię na temat tej osoby - mówi Tamara.

Na takim podejściu można się nieco przejechać, gdy bierze się udział w programie, w którym dobranego przez ekspertów partnera poznaje się dopiero w trakcie trwania eksperymentu. Uczestniczka zaznaczyła jednak, że wszystkie dokładne wymagania przedstawiła ekspertom. Niestety, jej żądania chyba nie zostały spełnione. Po pierwszym spojrzeniu na partnera miała o nim kiepskie zdanie.

Wygląda jak przeciętniak. Przeciętność nie jest dla mnie, nie zajmuje się przeciętnością - zakomunikowała do kamery.

Dalej nie było chyba lepiej, bo Tamara skrytykowała także zachowanie pana młodego przy stole, narzekając, że "prawą ręką dźgał jedzenie na talerzu". Uczestniczka, która na Instagramie zapowiedziała udział w "Ślubie od pierwszego wejrzenia", zdaje się jednak wiedzieć, na co się zdecydowała. Chociaż stoi to w sprzeczności z jej zachowaniem, uważa się za osobę, która nie boi się otwierać na nowe doświadczenia.

Nie obawiam się wyjścia ze strefy komfortu. Nie mogę się doczekać, aby znaleźć miłość i poznać mężczyznę, który ma tyle samo pasji i ambicji co ja - pisze Tamara.
 

Dziewiąta edycja australijskiej wersji "Ślubu od pierwszego wejrzenia", w której będziemy mogli sprawdzić, czy Tamarze rzeczywiście udało się stworzyć wymarzony związek, startuje 31 stycznia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.