"Milionerzy". Co może być koloraturowe? Uczestnik w ostatniej chwili zmienił zdanie

"Milionerzy". W 434. odcinku dziewiątego sezonu Hubert Urbański zapytał uczestnika, co może być koloraturowe. Jak pan Daniel poradził sobie z tym pytaniem?

Wystartował kolejny, dziewiąty sezon "Milionerów". Program zmienił się nieco od ubiegłej edycji, a wszystko przez pandemię, która sprawiła, że realizatorzy show musieli zrezygnować z obecności publiczności w studiu. Tym samym konieczna była modyfikacja jednego z trzech kół ratunkowych. Dotychczasową "pomoc publiczności" zastąpiła "zamiana pytania". "Milionerów" możemy oglądać od poniedziałku do czwartku o godzinie 20:55 na antenie TVN-u. W 434. odcinku Hubert Urbański zapytał uczestnika, co może być koloraturowe.

Hubert Urbański, Milionerzy"Milionerzy". Padło pytanie za pół miliona. Dwa koła ratunkowe i... Zła odpowiedź

"Milionerzy". Kolorowy może być obraz, a koloraturowy:

  • A: "też obraz"
  • B: "głos"
  • C: "każdy środek wyrazu"
  • D: "każdy wyraz środka"

W kolejnym odcinku swoją grę o milion złotych rozpoczął Daniel Małek, architekt z Warszawy. Początkowo radził sobie całkiem dobrze, jednak pytanie za pięć tysięcy złotych okazało się dla niego dość problematyczne. Uczestnik w pierwszej kolejności odrzucił odpowiedź B: "głos", tym samym rozważając warianty C: "każdy środek wyrazu" oraz D: "każdy wyraz środka". Ponieważ nie był do końca przekonany, postanowił skorzystać z pierwszego koła ratunkowego "pół na pół". System wyeliminował więc dwie błędne odpowiedzi A oraz C. Chociaż pan Daniel od razu odrzucił wariant B, po wykluczeniu pozostałych wariantów nie był już tego taki pewien.

playerplus/programy-online"Milionerzy". Pytanie o składnik bieli weneckiej. Uczestnik nie posłuchał sugestii przyjaciela

Po chwili namysłu i ku zaskoczeniu Huberta Urbańskiego postanowił zaznaczyć właśnie taką odpowiedź. Jak się później okazało, był to właściwy wybór. Koloratura to wirtuozowskie wykonywanie różnych ozdobników melodii w śpiewie operowym. 

Zobacz wideo Cleo wspomina czas studiów. "Nie stać mnie było na bilet. Dosłownie"