W ostatnim odcinku "Mam Talent" Agnieszka Chylińska znów dała upust emocjom. I wcale jej się nie dziwimy. Niektórzy uczestnicy potrafią swoim beztalenciem doprowadzić do szału.
Tak było z 32-letnim Alexem z Malborka, który przebrał się za wokalistę Tokio Hotel. Nie dość, że sam pomysł jest słaby, to ponadto Alex zaczął śpiewać tak okropnie, że wyłączono mu muzykę. Nie zniechęciło to 32-latka i śpiewał dalej.
W końcu Chylińska miała dość:
Jak mówimy cicho, to cicho. Są jakieś zasady. Repertuar z du*y - skwitowała jego występ Agnieszka. Trzy razy NIE.
Chylińska rządzi twardą ręką. A Alex jest gwiazdą
Buka
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"
Strój Węgiel kojarzy się styliście "z babciną firanką". "Jest różnica między ręcznie robioną koronką..."
Cezary Żak o powrocie "Rancza". Wyjawił, kogo zabraknie w serialu
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku