Od piątku kolorowe gazety rozpisują się o awanturze na planie " X-Factor ", którą Maja Sablewska zrobiła producentom, gdy dowiedziała się, że ma zając się w programie zespołami. Jak udało nam się dowiedzieć, Maja rzeczywiście nie była zachwycona wyborem producentów TVN, ponieważ liczyła na najmłodszą grupę uczestników. Nigdy nie pracowała z zespołami, ale na konferencji prasowej powiedziała, że jej grupa jest bardzo pracowita, więc powinno by dobrze.
O co zatem poszło? Producenci swoim wyborem dodali tylko oliwy do ognia. Kłótnia dotyczyła wyboru finalistów. Sablewska walczyła o dwóch uczestników: Jacka Czerwińskiego i Rafała Majewskiego. Maja była w mniejszości, więc obaj nie dostali się do finałowej 15-tki.
Zadziwiające było to, że Rafał na castingu usłyszał od Wojewódzkiego, że jest "sensem tego programu", a w kolejnych odcinkach ani razu nie pokazano jego występu. Pokazali tylko jak jurorzy mówią mu: "Nie przechodzisz dalej". Z kolei Jacek raczej nie "zginie". Jego karierą zajęła się...Maja.
Rafał Majewski:
Jacek Czerwiński:
Sancita
Ekspertka bez litości dla stylizacji Marty Nawrockiej. "Sprawdziłaby się podczas przygotowywania niedzielnego obiadu"
Pawlikowska nie wierzy w badania i nie bierze leków. Lekarze grzmią: Brak kompetencji, zero zahamowań
Nie żyje Joanna Rawik. Wybitna artystka była legendą polskiej estrady
Bruce Willis pojawił się na ślubie córki. Nowe zdjęcie poruszyło fanów aktora
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Wieniawa i Bocelli zaśpiewali na jednej scenie. Wiemy, jak poradziła sobie artystka. "Nie dała się zbić z tropu"
Brzoska traci cierpliwość. "Nie zamierzam tego więcej ignorować"
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Zalali Wieniawę komentarzami. Jednogłośnie ocenili jej występ z Bocellim