Tylko u nas

Dla Zawadzkiej Dubaj to drugi dom. Ceny? Zwalają z nóg. "Jeśli chodzi o jedzenie, to..."

Marcelina Zawadzka często przebywa w Dubaju wraz z ukochanym i synem. W rozmowie z Plotkiem wyznała, jakie są największe wady życia na obczyźnie. Wspomniała też o wysokich cenach.
Dla Marceliny Zawadzkiej Dubaj jest jak drugi dom. Ceny? Zwalają z nóg
fot. KAPIF.pl

Marcelina Zawadzka cieszy się popularnością jako prezenterka. Fani mogli oglądać ją m.in. w "Pytaniu na śniadanie". Teraz z kolei poprowadzi nowy sezon "Farmy". Od października 2024 roku prezenterka mniej udziela się w mediach. To właśnie wtedy na świat przyszedł jej syn Leonidas. Rodzina dopiero co wyprowadziła się na jakiś czas do Dubaju. Zawadzka 5 lutego pojawiła się jednak na ramówce Polsatu, gdzie opowiedziała nieco więcej o swoim życiu za granicą. - Luksusowe lokalizacje, od trzech miesięcy jesteśmy w Dubaju - więc duży przeskok. (...) Ja też oceniałam Dubaj jako miejsce, w którym na pewno się nie odnajdę, nie będzie natury - powiedziała nam na początku rozmowy. Później wspomniała o cenach.

Zobacz wideo Zawadzka spakowała walizki do Dubaju. Ceny to kosmos

Marcelina Zawadzka o cenach w Dubaju. Nie są najniższe

Marcelina Zawadzka została zapytana przez reporterkę Plotka Weronikę Zając o ceny w Dubaju. Celebrytka przyznała, że rzeczywiście jest drożej niż w Polsce. Największym i najbardziej kosztownym problemem jest kupowanie świeżego jedzenia. - W zależności co: taksówki widzę, że są dużo droższe. (...) Nie do końca mam takie porównanie, ale nie jest najtaniej. Bo tam musisz rzeczywiście wszystko przywieźć, jeśli chodzi o jedzenie. Jeśli chcesz mieć świeże jedzenie, to tam prawie nic nie rośnie. (...) Musisz za to gdzieś tam zapłacić. Jeśli chodzi o jedzenie, to jest droższe życie. (...) Jest też kilka podobnych cenowo [produktów - red], akurat waluta jest podobna do polskiej, to można sobie to jakoś tam obliczyć - mówiła. Jednak według celebrytki życie w Polsce również jest drogie. - Teraz wszędzie jest drogo i mam wrażenie, że w Polsce też jest drogo - wyznała Zawadzka.

Marcelina Zawadzka o Dubaju. W końcu się odnalazła

Marcelina Zawadzka powiedziała nieco więcej o odnalezieniu siebie w swoim "drugim domu". O troskach opowiadała swojemu ukochanemu. Z czasem jednak poczuła się lepiej i poznała nowych znajomych. - Powiedziałam Max: Tu nie ma duszy w tym miejscu, nie czuję takiego vibe'u, kocham stare kamienice, (...) a tutaj jakieś szklane domy. (...) On mówi, że to zależy od naszej perspektywy. (...) To my wnosimy tę energię, wnosimy nowego ducha w to miejsce (...). Bardzo fajnych ludzi poznałam, i Polaków, i Polki, i zza granicy oczywiście - wyznała w rozmowie z nami. ZOBACZ TEŻ: Zawadzka musiała zacisnąć zęby po porodzie. Chodzi o karmienie piersią. Mówi o bolesnych próbach. "Płynęły łzy"

Więcej o: