Tylko u nas

Media rozpisują się na temat odmienionej Emily Blunt. Gojdź wylicza, z jakich zabiegów mogła skorzystać

Nowe zdjęcia Emily Blunt wywołały w sieci niemałe poruszenie. Internauci zwracają uwagę na odmieniony wygląd aktorki, szczególnie na jej rysy twarzy. O opinię na temat jej metamorfozy poprosiliśmy Krzysztofa Gojdzia.
Emily Blunt, Krzysztof Gojdź
Fot. REUTERS/Angelina Katsanis, KAPiF.pl

Emily Blunt w ostatnim czasie brała udział w wielu ciekawych projektach. Aktorka wystąpiła m.in. w nagradzanym filmie "Smashing Machine". Niedługo swoją premierę będzie miała druga część hitu "Diabeł ubiera się u Prady". Nic więc dziwnego, że na wydarzeniach branżowych Blunt pojawia się częściej niż inni. Ostatnio internauci zwrócili uwagę, że aktorka wygląda nieco inaczej. O ekspercki komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Krzysztofa Gojdzia

Zobacz wideo Rozenek wprost o medycynie estetycznej i reakcjach otoczenia

Krzysztof Gojdź wprost o Emily Blunt. Uważa, że mogła poddać się kilku zabiegom

Gojdź zauważył, że w ostatnich latach wiele osób zwraca uwagę na zmianę rysów twarzy Emily Blunt. Może to wynikać z kilku powodów. "Na pewno przeszła wyraźną metamorfozę wizerunkową na przestrzeni swojej kariery. Warto jednak pamiętać, że na wygląd wpływa wiele czynników: naturalny proces starzenia, zmiana stylu makijażu, fryzur, oświetlenie, a także różne role filmowe, które często wymagają konkretnych zabiegów charakteryzacyjnych. Emily Blunt zaczynała karierę jako bardzo młoda aktorka, a dziś jest dojrzałą kobietą - to zupełnie naturalne, że jej twarz wygląda inaczej niż kilkanaście lat temu" - tłumaczył.

Aktorka nigdy nie potwierdziła żadnych zabiegów. Gojdź jednak uważa, że mogła z kilku skorzystać. "Botox - szczególnie w okolicach czoła i oczu, kwas hialuronowy - delikatnie modelujący policzki lub linię żuchwy, zabiegi biostymulujące, które poprawiają jakość skóry bez drastycznej zmiany rysów. Możliwe, że wykorzystała najnowszy trend stymulacji skóry - biosomy, które już od lutego będą dostępne również w Polsce w mojej klinice" - zdradził Plotkowi. 

Krzysztof Gojdź spotkał wiele hollywoodzkich gwiazd. "Trudno je rozpoznać" 

W tej samej rozmowie z Plotkiem Gojdź wspomniał, że nie raz i nie dwa spotkał na żywo hollywoodzkie gwiazdy. "Bez makijażu i oświetlenia wyglądają zupełnie inaczej i często trudno je rozpoznać w dresach na ulicy czy w sklepie. Mieszkając w Beverly Hills i West Hollywood, tworząc wielu gwiazdom prywatne spa w ich domach, miałem możliwość poznania od wewnątrz tego hollywoodzkiego 'blichtru', grania z mediami, instagramowego życia i częstej ściemy. Ten świat wcale nie wygląda tak, jak go widzimy w mediach" - zdradził. 

Więcej o: