Pisaliśmy wczoraj, że kot Anny Muchy, Vincent, został otruty . Aktorka napisała na swoim blogu , że to nie jedyne takie tragiczne wydarzenie. Od jakiegoś czasu ktoś na warszawskiej Ochocie, na której mieszka aktorka, truje zwierzaki. Zginęły już 4 koty, a do 5. ktoś strzelał. Jak się dowiedzieliśmy Anna Mucha, jako jedyna właścicielka, zgłosiła sprawę na policję.
Właścicielka kota złożyła zawiadomienie w tej sprawie 5 sierpnia. Wszczęliśmy postępowanie - mówi w rozmowie z Plotek.pl asp. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.
(screen z http://anna-mucha.bloog.pl/ )
Policja chce ustalić przyczynę śmierci zwierzaka i skład trucizny, jaka została użyta.
Zgromadzone materiały jeszcze dzisiaj prześlemy do prokuratury z wnioskiem o zarządzenie sekcji zwłok zwierzęcia - mówi Mariusz Mrozek.
Jak dodaje Mrozek, Mucha jest jedyną osobą spośród swoich sąsiadów, która zdecydowała się zgłosić zawiadomienie o truciu zwierząt.
Trucie kotów podlega pod Ustawę o Ochronie Zwierząt.
Osobie która zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 - wyjaśnia Mrozek.
Rozwiązanie sprawy na pewno nie przywróci życia zwierzakowi aktorki, ale być może uchroni inne koty przed tragicznym losem. Będziemy Was informować o nowych wiadomościach w tej sprawie.
Baisha
Zagrał w kultowej scenie w "Misiu". Tak dziś wygląda filmowy Robuś
Eurowizja usłyszała jej głos, ale twarzy wciąż nie pokazuje. Za tym wyborem stoi osobisty dramat
Ekspertki o występie Szemplińskiej na Eurowizji. "Rasowa wokalistka na jarmarku eurowizyjnych straganów"
Pokaz mody Schreiber w Sejmie. Stylistka złapała się za głowę
Donald Trump zwyzywał dziennikarkę. Podczas wywiadu padły skandaliczne słowa
Była gwiazdą "Cześć Tereska" i miała szansę na międzynarodową karierę. Jej życie potoczyło się dramatycznie
Eurowizja 2026. Polska w finale? Już wszystko jasne
Amal i George Clooney ciepło o Polsce. Tusk ujawnił kulisy rozmowy
Wykryła nowotwór po materiale w "Dzień dobry TVN". "Nie miałam dolegliwości. Miałam wrażenie, że to pomyłka"