Dodę paparazzi spotkali w centrum Warszawy czwartkowego popołudnia. Wybierając stylizację na zakupy, gwiazda postawiła raczej na wygodę. Płaskie buty, koszulka, luźny koczek i bardzo delikatny makijaż (albo jego całkowity brak) - w takim wydaniu wokalistka była niemal nie do poznania.
Dodzie towarzyszył jej przyjaciel Mariusz Ząbkowski, znany bardziej pod pseudonimem "Dżaga". Niezobowiązująca stylizacja na zakupach to raczej nic zaskakującego, ale pamiętajmy, że mowa o "królowej". Która po bułki, co sama pokazała jakiś czas temu na Instagramie, chodzi ubrana tak:

Codzienny strój nie oznacza jednak, że Doda zrezygnowała z podkreślenia atutów sylwetki. Uwagę zwracał przede wszystkim dekolt - gwiazda zdecydowała się na niezakładanie stanika po luźną bluzkę.
Trzeba przyznać, że Doda w tak naturalnej odsłonie prezentowała się bardzo korzystanie. Widać, że o siebie dba. Nie jest to zaskoczenie - jak niedawno podliczyliśmy, zawartość kosmetyczki Dody warta jest prawie dziewięć i pół tysiąca złotych! Znalazły się tam, między innymi, krem do twarzy za 1600 złotych i emulsja do pielęgnacji biustu za 900.
Instagram.com/dodaqueen
Krótka spódniczka i spory dekolt to w przypadku Dody żadne zaskoczenie. W takim wydaniu często pokazuje się na scenie, czy na Instagramie. Płaskie buty, a przede wszystkim brak makijażu - te dwa elementy stanowią o niezwykłości "looku".
Dla porównania - tak "królowa" prezentuje się na salonach. Poznalibyście ją na ulicy?
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"