Hanna Lis kończy 45 lat. Dziś ikona stylu. Kiedyś? "Blond kociak" z aparatem na zębach i sesją w łazience. No i TE kreacje!

Dziś zalicza się ją do najlepiej ubranych i najbardziej stylowych Polek. Kilkanaście lat temu zdarzały się jej kreacje, których nie powstydziłaby się "wczesna Doda". Hanna Lis kończy 45 i lat i nie będzie sporym nadużyciem, jeśli powiemy, że wygląda lepiej niż kiedykolwiek. Zobaczcie jej metamorfozę na zdjęciach.
Hanna Lis, Maciej Orłoś Hanna Lis, Maciej Orłoś East News/Agencja Wyborcza.pl

Telewizyjne początki

Hanna Lis, wtedy jeszcze Smoktunowicz, karierę telewizyjną zaczynała jako 22-latka w "Teleexpressie", który prowadziła do 2001 roku. Atrakcyjna blondynka szybko zwróciła uwagę telewidzów, zwłaszcza tych płci męskiej. Po latach przyznała, że długo walczyła, by zaczęto doceniać również jej profesjonalizm.

Nienawidziłam mieć 23, 26, 28 lat - bo czego bym nie zrobiła, ile bym nie pracowała, jakiego wywiadu bym nie przeprowadziła, to miałam wrażenie, że męski świat i tak będzie mnie postrzegał jak blond kociaka - mówiła w wywiadzie dla "Pani" w 2012 roku.
Hanna Lis Hanna Lis East News/ WBF

'Wczesna kobiecość'

Dbanie o wizerunek profesjonalnej dziennikarki nie przeszkadzał jej w eksponowaniu atutów swojej kobiecej sylwetki, gdy pojawiała się na salonach. Głęboki dekolt, odważne wycięcia - dziś takie rzeczy w wydaniu Hanny Lis są nie do pomyślenia.

Swojej wczesnej kobiecości nie znosiłam i robiłam wszystko, żeby ją spostponować, wręcz ukryć. Byłam ambitna, ciężko pracowałam, żeby udowodnić, że nie jestem tylko lalą na ekranie' - mówiła w "VIVIE" w 2013 roku.
Dziennikarka w latach 2010-2012 nosiła aparat na zębach. Tak wyglądała w 2005 i 2012 roku Dziennikarka w latach 2010-2012 nosiła aparat na zębach. Tak wyglądała w 2005 i 2012 roku East News/ Kapif

Nie zawsze 'blond kociak'

Porównując aktualne zdjęcia dziennikarki i te sprzed wielu lat, nietrudno zauważyć, jak wielką przeszła metamorfozę. Najbardziej w oczy rzuca się piękny uśmiech dziennikarki, który, cóż, nie zawsze prezentował się tak efektownie. Hanna Lis w latach 2010-2012 nosiła aparat na zębach. Tak wyglądała w 2005 i 2012 roku.

 Hanna Lis twierdzi, że akceptuje to jak wygląda. Hanna Lis twierdzi, że akceptuje to jak wygląda. "Wyglądam, jak wyglądam. Uwierz mi, daleka jestem od samouwielbienia" - mówiła w "VIVIE!". Dziennikarka w 2007 i 2014 roku East News/ WBF

Dobre geny

Hanna Lis konsekwentnie dementuje plotki o korzystaniu z dobrodziejstw medycyny estetycznej. Kilka lat temu media spekulowały o "nowych policzkach" dziennikarki, które miały być efektem użycia kolagenu. Prezenterka w rozmowie z magazynem "Pani" w 2012 roku stwierdziła, że to wszystko zasługa genów.

Nie znoszę swoich kości policzkowych, w sprawie których, nawiasem mówiąc, na jakichś jak zwykle poważnych łamach wypowiedział się nawet chirurg plastyk, orzekając, że przesadziłam z kolagenem czy innym świństwem. A policzki to mi, niestety, geny napompowały, podobnie jak mojej prababci, babci, mamie i młodszej córce - wyznała.
Nos Hanny Lis wydaje się jakby zgrabniejszy. Czyżby to tylko zasługa makijażu?  Dziennikarka w 1997 i 2013 roku Nos Hanny Lis wydaje się jakby zgrabniejszy. Czyżby to tylko zasługa makijażu? Dziennikarka w 1997 i 2013 roku East/ News Kapif

O starzeniu się z godnością

Trzy lata temu w rozmowie z "VIVĄ!" dziennikarka przyznała, że wygląd fizyczny, jak dla każdej kobiety, jest dla niej ważny, ale to tylko jeden z elementów budowania poczucia własnej wartości. Przyznała, że nie zamierza gonić za wieczną młodością i cierpieć katuszy w jej imię.

Ostatni masaż miałam tydzień temu, tak zwaną bańką chińską, potem czułam każdy centymetr swojego ciała przez klika dni. I powiedziałam sobie - pierwszy i ostatni raz. Jeśli mam być piękna i tak cierpieć, to już wolę starzeć się z godnością - wyjaśniła.
Hanna Lis Hanna Lis EAST NEWS/Sniecinski/REPORTER

W zaciszu domowym

Hanna Lis nie jest aktualnie częstą bywalczynią salonów, a o swoim życiu prywatnym opowiada bardzo rzadko. Kilkanaście lat temu była zdecydowanie bardziej wylewna. W 2002 roku zaprosiła fotografów do swojej kuchni i łazienki. Wyobrażacie sobie taką jej sesję w 2015 roku?

Hanna Lis, Hanna Smoktunowicz, domu gwiazd, lata 90., wnętrza domów gwiazd

/EAST NEWS/Sniecinski/REPORTER

Hanna Lis, Hanna Smoktunowicz, domu gwiazd, lata 90., wnętrza domów gwiazd/EAST NEWS/Sniecinski/REPORTER

Hanna Lis i Joanna Przetakiewicz Hanna Lis i Joanna Przetakiewicz Screen z lamaniabyjoanna.eu

O przyjaźni z Joanną Przetakiewicz

Od wielu lat dziennikarka przyjaźni się z właścicielką domu mody La Mania, Joanną Przetakiewicz. Mówi się, że to ona właśnie jest odpowiedzialną za przemianę dziennikarki w ikonę stylu, za jaką dziś jest uważana.

Podziwiam ją i jej niesamowitą siłę, a jednocześnie delikatność. Jest jak połączenie ognia i wody, pełna pasji, a ja uwielbiam kobiety z pasją - komplementowała projektantkę w wywiadzie dla "VIVY".

Lis i Przetakiewicz jeżdżą razem na wakacje, dziennikarki nie może zabraknąć na żadnym pokazie modnej przyjaciółki.

*Przetakiewicz Joanna, Lis Hanna 2014-12-17

Kapif

Jeansy i szpilki z czubami w szpic - tak ubrana Hanna Lis przyszła na pokaz mody Gosi Baczyńskiej w 2004 roku. Na pokazie mody La Manii w 2013 roku pojawiła się w gustownej stylizacji Jeansy i szpilki z czubami w szpic - tak ubrana Hanna Lis przyszła na pokaz mody Gosi Baczyńskiej w 2004 roku. Na pokazie mody La Manii w 2013 roku pojawiła się w gustownej stylizacji East News/ Kapif

O swojej metamorfozie

Lis daleka jest jednak od przeceniania wkładu projektantki w metamorfozę swojego stylu. Twierdzi, że ta ewolucja odbyła się naturalny sposób.

Ona mnie do niczego nie zmuszała, bo ja nie robię niczego wbrew sobie. Po prostu gdy zaczęłam pracować w mediach, wbiłam się w szpilki i garnitur. Wydawało mi się, że tak wypada. A po przeprowadzce na wieś odżył mój pociąg do dresów i tenisówek. To była moja reakcja na image "pani z telewizji" - mówiła w "VIVIE!".

Nie oznacza to jednak, że dziennikarka nie ceni gustu przyjaciółki. Sama często pokazuje się w kreacjach La Manii.

Kiedy jednak Joanna zaczęła projektować stroje i utworzyła znaną już dzisiaj La Manię, zobaczyłam, że powstaje piękna, ponadczasowa klasyka. I że ja też się w niej dobrze czuję. La Mania to cały charakter Joanny - przekora i pazur, a jednocześnie przywiązanie do tradycji - dodała.

Hanna Lis (Smoktunowicz)

East News/ Kapif

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.