Stalkerka niszczyła życie Dominiki Ostałowskiej: Mówiła, że jestem chora. Wyznała miłość na cmentarzu

Przez rok Dominika Ostałowska była prześladowana przez swoją psychofankę. Wszystko zaczęło się niewinnie. Kobieta przekonała aktorkę, że ma dobre intencje. Zdobyła jej zaufanie. Później zaczęła manipulować jej wizerunkiem. Stworzyła dla niej stronę internetową, wymyślała plotki na jej temat. Aktorka dowiedziała się, że w przygotowaniu była też jej strona kondolencyjna. Po co? Ostałowska woli nie wiedzieć. Swoją historię opowiedziała m.in. w "Dzień Dobry TVN", aby przestrzec innych przed stalkingiem.

Zaczęło się niewinnie

Kobieta, która okazała się psychofanką Dominiki Ostałowskiej bardzo sprytnie wkradła się do jej życia.

Jej pretekst, żeby się spotkać był dobry. Pierwsza nasza rozmowa dotyczyła Mariusza Sabiniewicza [przyjaciela z planu "M jak miłość" przyp. red.] - wyznała aktorka w studiu "Dzień Dobry TVN". - Ta osoba chciała napisać o nim książę.

Wtedy aktorka myślała jeszcze, że tajemnicza kobieta ma szczytne intencje, nie przypuszczała, jak bardzo pomyliła się w jej ocenie.

Dominika Ostałowska Dominika Ostałowska WBF

Psychofanka była coraz bliżej

Kobieta stopniowo zbliżała się Ostałowskiej. Starała się z nią spotykać jak najczęściej. Zaczęła traktować ją jak przyjaciółkę. Aktorka chcąc być miłą, zgadzała się na spotkania.

Długo to trwało: książka, spotkania, zwierzenia tej osoby o jej ciężkim życiu - mówiła aktorka. - Żeby być miłym dajesz się wciągnąć w takie spotkania, odpowiedzi - wspominała.

Aktorka nie sądziła, że ta znajomość zacznie niszczyć jej karierę i zdrowie psychiczne.

 

Dominika OstałowskaKapif

 

Po jakimś czasie znajomość aktorki i kobiety osiągnęła swoje apogeum. Psychofanka wyznała Ostałowskiej miłość.

Wyznała mi swoje uczucia na cmentarzu. Nad grobem Mariusza - wyznała aktorka.
Dominika Ostałowska Dominika Ostałowska Kapif

Odwrót i odwet

Dopiero po tym miłosny wyznaniu, Ostałowskiej zaświeciła się czerwona lampka.

Próbowałam ograniczyć z nią kontakt, ale wszystko było obracane przeciwko mnie. Zaczęła wymyślać historie. Zaczęła rozpuszczać plotki na mój temat. Mieszała moje życie i swoje - mówiła Ostałowska. - Powiedziałam na przykład, że nie mogę się z nią spotkać, bo jestem chora, a ona dorobiła całą historię, że jestem poważnie chora, a ona robi mi zastrzyki.

To właśnie psychofanka Ostałowskiej wymyśliła plotki, że aktorka ma białaczkę. Siebie mianowała dawcą szpiku (zobacz: Dominika Ostałowska ma problemy ze zdrowiem? Ponoć stąd dodatkowe kilogramy). Cały czas pojawiały się też informacje na temat rzekomego "gwiazdorzenia" aktorki na planie "M jak miłość", które produkcja serialu dementowała (zobacz: Dominika Ostałowska odejdzie z "M jak miłość"? Mamy komentarz produkcji serialu).

Psychofanka zatrudniła też osoby, które stworzyły stronę aktorki. Później Ostałowska dowiedziała się, że zostali oni poinstruowani, aby jak najszybciej utworzyć również zakładkę dotyczącą... śmierci aktorki.

Zwróciła się do tych osób, aby stworzyć moją stronę kondolencyjną - wyznała.

Dominika Ostałowska, Kajetan GóraKapif

Joanna Koroniewska, Dominika Ostałowska, Joanna Koroniewska, Dominika Ostałowska, MTL Maxfilm

Poszukiwanie pomocy

Ostałowska nie mogła już dłużej znieść całej tej sytuacji. Była wykończona. Nie miała wpływu na to, co ukazuje się w mediach na jej temat. Co więcej, plotki o jej chorobie doszły do pracodawców aktorki. Bojąc się o karierę, poprosiła o pomoc.

Zwróciłam się do policji o pomoc, ale za wiele to nie dało - żaliła się. - Właśnie dlatego zdecydowałam się o tym opowiedzieć.

Aktorka nie może uwierzyć, że dała sobą manipulować.

Po czasie nie można uwierzyć, że dałaś się tak wkręcić. Na początku człowiek nie ma świadomości jak daleko to zajdzie - mówiła.

Aktorka przestrzega

Teraz aktorka przestrzega wszystkich przed staniem się ofiarą stalkingu. Zobaczymy ją np. jako prowadzącą program "Stalking - zła miłość" w stacji ID (wcześniej Investigation Discovery).

Ja w dwa wieczory dowiedziałam się, że zostałam stworzona na nowo. Nie chcę już tego ubranka, chcę je zrzucić - mówiła o całej sytuacji. - Trzeba mieć świadomość, że taka znajomość może się źle skończyć - przestrzega aktorka.

Znajomość wpłynęła na wszystkie sfery życia gwiazdy.

Ja w ogóle nie wiedziałam co się dzieje. Żyłam jak w Matriksie - mówiła aktorka. - Ta osoba zniszczyła rok z kawałkiem mojego życia.
Więcej o: