Są pierwsze ustalenia dotyczące pogrzebu Łukasza Litewki. Podano datę

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia w wypadku drogowym na Śląsku. Teraz pojawiły się pierwsze informacje dotyczące jego pogrzebu. Ostatnie pożegnanie posła ma mieć charakter państwowy.
Są pierwsze ustalenia dotyczące pogrzebu Łukasza Litewki. Podano datę
Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl

23 kwietnia media obiegła szokująca wiadomość o nagłej śmierci Łukasza Litewki. Poseł poruszał się na rowerze, gdy wjechał w niego samochód. Według doniesień kierowca miał stracić przytomność lub zasłabnąć, całkowicie tracąc kontrolę nad prowadzonym pojazdem, uderzając w polityka. Teraz "Super Express" miał dotrzeć do pierwszych doniesień na temat pogrzebu Łukasza Litewki.

Zobacz wideo Doda i Łukasz Litewka są sobie pisani? "Robisz wszystko, żeby nas zeswatać!"

Kiedy odbędzie się pogrzeb Łukasza Litewki? Są wstępne ustalenia

"Super Express" informuje, że zapadły już decyzje dotyczące ostatniego pożegnania Łukasza Litewki. Początkowo marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty proponował, by pogrzeb miał charakter państwowy, i okazuje się, że faktycznie taki będzie. Podano również datę i godzinę ceremonii. "Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami, do których dotarliśmy, pogrzeb Łukasza Litewki będzie miał charakter państwowy i odbędzie się w środę, 29 kwietnia, o godzinie 13.30" - czytamy na stronie se.pl.

Msza żałobna ma się odbyć w kościele pod wezwaniem świętego Joachima w Sosnowcu. "Super Express" informuje, że w czasie mszy mają odbyć się przemówienia, a cała uroczystość będzie transmitowana, by każdy, kto chce, mógł w niej uczestniczyć i mieć możliwość pożegnania posła.

To jednak nie wszystko. Jak się bowiem okazuje, rodzina i bliscy Łukasza Litewki mają jedną prośbę związaną z pogrzebem. Chcą, by ceremonia na cmentarzu miała charakter wyłącznie prywatny. Ma być to czas wyłącznie dla rodziny, by ta mogła pożegnać spokojnie swojego bliskiego.

Prokuratura sprawdza telefon kierowcy. Zabezpieczono dane

Jak się okazuje, cały czas trwa śledztwo w sprawie śmierci Łukasza Litewki. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian, przekazał w rozmowie z "Faktem", że zabezpieczono telefon 57-letniego kierowcy, który potrącił Łukasza Litewkę. To właśnie z tego telefonu wezwano pomoc.

- Zgłoszenia dokonał świadek, który przybył na miejsce zdarzenia. Jak wynika z jego relacji, podejrzany nie był w stanie efektywnie korzystać z telefonu - przekazał rzecznik. Zdradził też, czy istnieje możliwość, że kierowca korzystał z telefonu w czasie prowadzenia pojazdu. - Urządzenie jest poddawane szczegółowym badaniom, by ustalić, czy było używane w chwili wypadku. Wszystko zostało zabezpieczone, nie ma ryzyka utraty danych - dodał Bartosz Kilian.

Więcej o: