Gwiazda postawiła w Hollywood granicę. Wywierali presję. "Nigdy bym tego nie zrobiła"

Hollywood od lat narzuca jeden wzór wyglądu, a presja młodości dotyka szczególnie aktorek. Jedna z największych gwiazd kina otwarcie sprzeciwiła się temu podejściu. Jej słowa pokazują, że sukces nie musi oznaczać podporządkowania się oczekiwaniom branży.
Julia Roberts
Julia Roberts, Fot. Colleen Sturtevant, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Julia Roberts należy do najbardziej rozpoznawalnych aktorek na świecie. Zdobyła Oscara i przez lata utrzymywała się w czołówce Hollywood. Jednocześnie wielokrotnie podkreślała, że aktorstwo nie jest dla niej najważniejszym elementem życia.

Zobacz wideo Niewyjaśnione śmierci gwiazd

Aktorka nie zgadza się na presję wyglądu. Starzenie traktuje jako naturalny proces

W branży filmowej wygląd często bywa kluczowy, szczególnie dla kobiet. Julia Roberts wielokrotnie odnosiła się do tego tematu. Podkreślała, że nie zdecydowałaby się na operacje plastyczne dla roli i akceptuje proces starzenia. Jej zdaniem problem leży w podejściu społeczeństwa, które nadaje temu zbyt dużą wagę. Zwraca uwagę, że sposób, w jaki ktoś traktuje samego siebie, wpływa na to, jak postrzegają go inni.

- Dla roli nigdy nie zrobiłabym sobie operacji plastycznych. Nie mam żadnego problemu z tym, że się starzeję. W naszym społeczeństwie robi się wokół tego zbyt wiele zamieszania. Trzeba samemu odnosić się do siebie z miłością i z szacunkiem, wtedy inni też będą tak postępować - mówiła Julia Roberts w rozmowie z "InStyle".

Aktorstwo ma swoje granice. Nie wszystkie sceny są dla niej do zaakceptowania

Choć osiągnęła ogromny sukces, nie zgadza się na wszystko w pracy zawodowej. Dotyczy to także konkretnych scen filmowych. Julia Roberts nigdy nie chciała występować nago, traktując takie sceny jako przekroczenie granicy między rolą a prywatnością. W jej ocenie gra aktorska powinna opierać się na interpretacji, a nie dosłowności. Takie podejście pokazuje, że nawet w Hollywood można stawiać własne warunki.

Hejt dotyka nawet największe gwiazdy. Jedno zdjęcie wywołało falę komentarzy

Obecność w mediach społecznościowych wiąże się z oceną ze strony innych. Julia Roberts również doświadczyła negatywnych reakcji. Po publikacji rodzinnego zdjęcia spotkała się z falą krytyki dotyczącej wyglądu, mimo że sama podkreślała jego osobisty charakter.

- Pewnego weekendowego poranka Emma [siostrzenica - red.] została u nas na noc, wstaliśmy, piliśmy herbatę, graliśmy w karty i mieliśmy piękny poranek, a potem kilka dni później opublikowała nasze zdjęcie. [...] Ilu ludzi czuło się absolutnie zobowiązanych do mówienia o tym, jak okropnie wyglądam na zdjęciu, że źle się starzeję, że wyglądam jak mężczyzna. [...] I byłam zdumiona, jak bardzo mnie to wprawiło w osłupienie. Mam 50 lat i wiem, kim jestem, a mimo to poczułam się zraniona. Byłam smutna, że ludzie nie dostrzegali sensu, słodyczy, absolutnej, promiennej radości tego zdjęcia. Pomyślałam: 'A co, gdybym miała 15 lat?' - opowiadała Julia Roberts na łamach "Harper's Bazaar".

Życie prywatne jest dla niej ważniejsze niż kariera. Rodzina stoi na pierwszym miejscu

Mimo sukcesów zawodowych aktorka wielokrotnie mówiła o swoich priorytetach. Nie ograniczają się one do pracy na planie. Najchętniej spędza czas w domu, ponieważ to rodzina jest dla niej najważniejsza. Podejście odróżnia ją od wielu osób związanych z branżą. Kariera nie stała się dla niej jedynym celem.

 

Dla Julii Roberts aktorstwo było spełnieniem marzeń, ale nie jedynym. Równolegle budowała życie prywatne. Wskazywała, że największą wartością jest dla niej życie rodzinne i powrót do domu po pracy. To ono daje jej poczucie stabilności.

Więcej o: