"Uwaga" TVN to jeden z popularniejszych formatów reporterskich w polskiej telewizji. Od lat w programie emitowane są materiały najlepszych reporterów, którzy nie boją się poruszać w nich ciężkich tematów. Jak się okazało, jedna z najbardziej cenionych dziennikarek kończy swoją przygodę z "Uwagą". Edyta Krześniak poinformowała w wywiadzie, że po 25 latach pracy ma na siebie inne plany.
W połowie lutego Krześniak wyjawiła, że podjęła ważną zarówno życiowo, jak i zawodowo decyzję. O odejściu z ekipy "Uwagi" opowiedziała w wywiadzie dla Wirtualnych Mediów. "To moja decyzja. 25 lat w jednej firmie to szmat czasu, połowa mojego życia. Czas na zmianę. Od 1 kwietnia nie będę pracownikiem TVN-u, to nie Prima Aprilis. Odchodzę za porozumieniem stron, w bardzo dobrej atmosferze, ze wzajemnym szacunkiem" - skomentowała w rozmowie.
Jak się okazuje, na ten moment nie wie jeszcze, czym dokładnie będzie zajmować się po odejściu z pracy. "Jestem na progu zmiany, na etapie, że wiem, czego nie chcę, ale jeszcze nie zdecydowałam, czego tak naprawdę dla siebie chcę. Codziennie budzę się z nowym pomysłem" - wyjawiła Krześniak. Co ważne, miała już przy tym otrzymać propozycje nowych współprac. "Pojawiły się też propozycje, zaraz po opublikowaniu informacji o moim odejściu, ale co dalej? Sama jestem ciekawa" - stwierdziła reporterka.
W tym samym wywiadzie Krześniak została także zapytana o to, jak będzie wspominać współpracę ze stacją TVN. Podkreśliła, że w jej pamięci zostaną przede wszystkim inni pracownicy oraz osoby, z którymi tworzyła reportaże. To za nimi będzie tęskniła. "Na pewno przede wszystkim ludzi, z którymi pracowałam jako reporterka. Czasami narzekałam na pracę w mediach i często były ku temu podstawy, ale gdybym tego nie lubiła, nie byłoby szansy, żebym tyle wytrzymała. Robiłam to z wielką frajdą, bo praca musi cieszyć i uskrzydlać, przynajmniej mnie" - skwitowała Krześniak.
Socha zadzwoniła do ginekologa. Wszystko nagrała i upubliczniła
Po jej występie w TVN Szekspir przewrócił się w grobie? Polonistka zabrała głos. Nie owijała w bawełnę
Nie żyje Przemysław Branny. Aktor i pieśniarz miał 55 lat
Piotr Kraśko: Trump jest fenomenem, ale "trumpizm" minie wraz z drugą kadencją
Urbańska zabrała głos w sprawie choroby. "Żeby później nie pluć sobie w brodę"
Tusk zorganizował "babciową" imprezę urodzinową. Grysz opowiada nam o kulisach
Tak wygląda warszawski apartament siostry Lewandowskiego. Na bogato?
Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Telewizyjny znachor miał 87 lat
"Króliczek Playboya" zamordowany we własnym domu. Po latach odkryto kolejną ofiarę