Poruszający gest Sylwii Peretti. Tak oddała hołd zmarłemu synowi

Śmierć syna była dla Sylwii Peretti wydarzeniem, które całkowicie odmieniło jej życie. Dziś, mimo upływu czasu, celebrytka wciąż stara się znaleźć sposób, by zachować pamięć o Patryku. Oto gest, którym oddała hołd zmarłemu.
Sylwia Peretti
Kapif instagram.com/sylwia_peretti

Choć od tragicznego wypadku, w którym zginął syn Sylwii Peretti, minęły już ponad dwa lata, celebrytka wciąż nie może pogodzić się ze stratą najważniejszej osoby w swoim życiu. Niedawno 44-latka podzieliła się ze swoimi obserwatorami tatuażem, który upamiętnia jej jedyne dziecko.

Zobacz wideo Zagadkowe nazwisko Sylwii Peretti. Wyjawiła nam jego historię

Sylwia Peretti oddała hołd zmarłemu synowi. Ten widok porusza

W nocy z 14 na 15 lipca 2023 roku życie Sylwii Peretti legło w gruzach. Na moście Dębnickim w Krakowie doszło do tragicznego wypadku, w którym śmierć poniosły cztery osoby, w tym jej syn, Patryk Peretti. Samochód, którym kierował 24-latek, wypadł z drogi, uderzył w sygnalizator, a następnie dachował, zatrzymując się na murze bulwaru Czerwieńskiego. W chwili wypadku Peretti jechał z prędkością 120 km/h, a w jego krwi wykryto 2,3 promila alkoholu.

Po stracie syna Sylwia pogrążyła się w żałobie, wycofała się z show-biznesu i rzadko pojawiała na branżowych wydarzeniach. Jej konto na Instagramie wypełniły sporadyczne czarno-białe posty, w których celebrytka opłakiwała zmarłego syna. Ostatnio na Instastory Peretti pojawiło się zdjęcie, na którym zaprezentowała nowy tatuaż. Celebrytka ma już ich wiele, więc kolejny nie jest zaskoczeniem. Jego znaczenie jest jednak wyjątkowe. Na palcu Sylwii widnieje data i godzina urodzin Patryka: "12.05.99 7:25". Zdjęcie tatuażu zobaczycie w naszej galerii:

Sylwia Peretti o hejcie po śmierci syna. "Nie ma słów, które mogłyby mnie złamać"

Sylwia Peretti nie ukrywa, że po śmierci syna regularnie otrzymuje wiele wiadomości od internautów, nie zawsze przyjaznych. Jakiś czas temu celebrytka pokazała jedną z nich, w której hejter napisał: "Jednego wariata drogowego mniej. Hurra, dzięki Bogu nikogo nie zabił". Sylwia odniosła się do tego komentarza, przyznając: "Chcę, żebyście wiedzieli jedno. To, co ta pani napisała, to nic w porównaniu z tym, co już o sobie, czy o Patryku czytałam. Nie ma już słów, które mogłyby mnie złamać. Nie ma już hejtu, który mógłby mnie zabić". Czytaj całość: Peretti pokazała okrutny komentarz o zmarłym synu. "Nie ma już słów...".

Więcej o: