W warszawskim Teatrze Muzycznym Roma odbyła się premiera musicalu "We will rock you". Z tej okazji do teatru przybyły liczne gwiazdy. Nie mogło zabraknąć Mateusza Damięckiego z żoną, Wiktora Zborowskiego i Marii Winiarskiej, a także Marka Koterskiego i Małgorzaty Bogdańskiej.
Sobotni wieczór dopisał nie tylko pod względem pogody w Warszawie, ale również pod względem atrakcji. W teatrze muzycznym Roma odbyła się premiera musicalu "We will rock you" w reżyserii Wojciecha Kępczyńskiego. Do warszawskiego centrum wybrał się m.in. Mateusz Damięcki z żoną, Pauliną Andrzejewską, choreografką z teatru Roma, Teatru Polskiego i Teatru Rampa. Para postawiła na luźny styl smart casual.
Do teatru Roma wybrali się również perkusista zespołu Afromental, Tomasz Torres, z ciężarną żoną Pauliną Torres. Para zaliczyła drobną przygodę na trasie - żona muzyka straciła w bucie obcas, o czym poinformowała na Instagramie.
Wśród zaproszonych gości znaleźli się też Wiktor Zborowski i Maria Winiarska. Pani Maria zachwycona relacjonowała spektakl w mediach społecznościowych, zachęcając swoich obserwatorów do wybrania się do Warszawy.
Do Teatru Muzycznego na spektakl z hitami grupy Queen wybrały się też Helena Norowicz, wokalistka Katarzyna Łaska, dziennikarka Anna Kalczyńska i stylistka fryzur Jaga Hupało. Obecny był też Ralph Kamiński i Marek Koterski z żoną Małgorzatą Bogdańską. Ich zdjęcia znajdziecie w naszej galerii na górze strony!
Mariusz P. został oskarżony. Niespodziewane doniesienia z sądu
Te buty Lasockiego to ideał na komunię, chrzciny i wesele. Przechodzisz w nich cały dzień
Russell Crowe już tak nie wygląda! 62-latek zmienił się nie do poznania
Andrzej Seweryn odebrał nagrodę z rąk Macrona. Padły ważne słowa. "Coś w nas uderza"
Gdy Przybylska zmarła, jej najmłodszy syn miał trzy lata. Jego słowa o mamie poruszają
Internautka wbiła szpilę Koterskiemu. Nie omieszkał odpowiedzieć jej z dystansem
Menedżer Sławy Przybylskiej grzmi na TVP. "Apelujemy o przemyślenie tej decyzji!"
Były gitarzysta Kultu usłyszał wyrok sądu. Piotr M. przyznał się do winy
Benny Hill zmarł w samotności. Nie uszanowano jego ostatniej woli, a grób rozkopano