Rafał Trzaskowski zaskoczył wyznaniem. Co z kolejnymi wyborami?

Rafał Trzaskowski udzielił pierwszego wywiadu od wyborów prezydenckich. W rozmowie z Żurnalistą wyjawił, że zamierza jeszcze w przyszłości kandydować.
Rafał Trzaskowski
Fot. Youtube.com/zurnalistapl, KAPiF

Rafał Trzaskowski dwa razy przegrał w wyborach prezydenckich - w 2020 roku z Andrzejem Dudą i w 2025 roku z Karolem Nawrockim. Polityk obejmuje jednak stanowisko prezydenta Warszawy, którym będzie jeszcze do 2029 roku. Czy planuje jednak w przyszłości po raz trzeci zawalczyć o Pałac Prezydencki? Odniósł się do tej kwestii w podcaście Żurnalisty.

Zobacz wideo Trzaskowski przegrał, a w sieci wrze. "Tuskowi można zadać jedno pytanie"

Rafał Trzaskowski ma na siebie jasne plany. "Kampanie wyborcze są mega kosmicznie obciążające"

- Ja nie planuję kariery na tej zasadzie jak niektórzy. Jestem prezydentem miasta stołecznego Warszawy do 2029 roku. Sprawia mi to nieprawdopodobną frajdę. Na tym się w tej chwili w 100 proc. skupiam i zmieniam Warszawę. (...) Naprawdę odczuwam satysfakcję i zobaczymy, co dalej. Może się okaże, że prawo się zmieni i będzie można starać się kontynuować misję. Może się okaże, że pojawią się jakieś inne możliwości. A może się okaże, że moi wyborcy pokażą, że mają mnie dosyć na polskiej scenie politycznej. Będę się mógł zająć czymś innym - skomentował w rozmowie Trzaskowski. Pytany jednak bezpośrednio o kolejny udział w wyborach, nie owijał w bawełnę.

Trudno mi sobie bardzo to wyobrazić. Ja myślę, że trzeba się skupić na tym co tu i teraz. A poza tym naprawdę to kampanie wyborcze są mega kosmicznie obciążające. Mało kto to pamięta, ale ja od 2018 roku, 2017 tak naprawdę jestem po prostu cały czas na pierwszej linii

- odpowiedział polityk, nie kryjąc, że woli skupić się na aktualnej pracy. - Takie poczucie, że można się skupić na tej swojej merytorycznej robocie i ciężko pracować, to też naprawdę czasami jest fajne poczucie, że okej teraz robimy to. A co dalej, zobaczymy - skwitował Trzaskowski.

Tak Rafał Trzaskowski wspomina noc wyborczą. "Jest olbrzymi szok"

Trzaskowski odniósł się również w podcaście do tematu nocy wyborczej z 1 na 2 czerwca, gdy przegrał drugą turę. Teraz wyznał, jak się wtedy czuł. - Uderzenie prosto w czoło, że wybory są przegrane. (...) Jest szok. Ileś rzeczy towarzyszy naraz, dlatego że po pierwsze jest koniec kampanii, to jest jakby ogromna, ogromna ulga i zejście adrenaliny. (...) No ale jest olbrzymi szok, prawda, że jednak się dostało między zęby - opowiedział Żurnaliście. Więcej przeczytacie w artykule: "Trzaskowski o ostatnich wyborach. Tak się czuł, gdy rano okazało się, że wygrał Nawrocki".

Więcej o: