Anja Rubik miała wczoraj wylecieć do Moskwy na premierę kalendarza Pirelli , ze zdjęciami autorstwa Karla Legerfelda . Niestety, pogoda pokrzyżowała te plany. Jak udało nam się dowiedzieć, słynny projektant bardzo się niecierpliwił z powodu nieobecności Anji.
Karl dzwonił do Anji praktycznie non stop i pytał kiedy będzie. Ona jest jego ulubienicą i nie wyobrażał sobie premiery kalendarza bez niej.
Na szczęście w końcu udało się jej wylecieć. Co ciekawe modelka wyruszyła w tę podróż prywatnym odrzutowcem należącym do jednego z najbogatszych Polaków. Razem z żoną miliardera.
Jego żona bardzo interesuje się modą. Zamierza zaistnieć w tej branży, więc nie mogła zlekceważyć takiej okazji. A poza tym bardzo lubi Anję i chciała jej pomóc - mówi nasze źródło.
Panie mają wrócić już jutro rano. Miejmy nadzieję, że pogoda już im nie pokrzyżuje planów i Anja pojawi się na finale "Top Model. Zostań modelką" w środę wieczorem.
Aik
Ostrowska-Królikowska wyjawiła prawdę o śmierci Królikowskiego. "Nie umarł z powodu tętniaka"
Nawroccy na Orszaku Trzech Króli. Uwagę zwraca toczek. Stylistka ujawnia, że nie był przypadkowy
Emocjonalne wyznanie Natalii Niemen o rozpadzie małżeństwa. "Religia zabija"
Internauci nie kryją oburzenia. Poszło o intymne pytanie Mołek do Kamińskiej
Córka Niemen zmaga się z rzadką chorobą. "Danusia jest po operacji"
Kukulska świętowała urodziny córki. "Kiedyś laleczki, a teraz maseczki". Laura ma już dziewięć lat
Pół roku temu złamał kręgosłup na planie "Ninja vs Ninja". Teraz przekazał nowe wieści
Waldemar z "Rolnik szuka żony" wspomina program. Gorzko podsumował swój udział
Kolenda-Zaleska oburzona słowami Popek o WOŚP. Wpis dziennikarki Republiki nagle zniknął