Dzięki popularności tanecznych programów, dla wielu związanych z tą branżą otworzyły się furtki do kariery. Jurorzy występują w reklamach, tancerze otwierają szkoły tańca, a inni po prostu odcinają kupony od popularności. Michał Piróg postanowił także otworzyć szkołę. Nie będą to jednak kursy walca czy hip-hopu, a prawdziwa zawodowa szkoła.
Projekt którego jestem pomysłodawcą nazywa się "Horn Dance Projekt". To dwuletnia szkoła dla zawodowych tancerzy. Już 13 czerwca ruszają castingi. Prawdopodobnie pierwszy odbędzie się w Warszawie - zdradza nam Michał. - Nauka rusza od września. Ja także będę uczył tańca w tej szkole.
Efektem dwuletniej pracy tancerzy będzie projekt teatralny. Gratulujemy inicjatywy.
Mrock
Była idolką nastolatek z serialu. Za kulisami pomagała guru sekty robić z kobiet niewolnice
Byłam na spotkaniu z Jolantą Kwaśniewską. Tak zachowywała się pierwsza dama, gdy wyłączono kamery
Książę William ma dość. Podjął radykalną decyzję w sprawie filmu o księżnej Dianie
Strasburger usłyszał żart ze swojej żony. Teraz zaapelował do komika
Kondrat i Turnau unikają czerwonych dywanów. Dla premiery "Lalki" zrobili teraz wyjątek
Mandaryna największą poszkodowaną "Tańca z gwiazdami"? "Oczekiwania mogą być nieco większe"
Nieoczekiwany komunikat w TVP3 Lublin. Prezenter przerwał program na żywo
Tyle wyniesie emerytura Wałęsy po podwyżce. Padły gorzkie słowa: Dla mnie jest to za mało
Ministerka edukacji widziała filmową "Lalkę". Z takim apelem zwróciła się do młodzieży