Dereszowską męczą sceny erotyczne

"To po prostu przykre" - mówi Ania. Takie sceny to dla niej naprawdę problem.
KAPIF.PL/KAPIF

Nie jest łatwo odegrać prawdziwą namiętność, gdy dookoła pełno jest operatorów, stylistów i montażystów.

To po prostu przykre. Proszę mi wierzyć, erotyczne sceny w filmach nie są przyjemne, a nawet czasami po prostu przykre. Traktuję je jako obowiązek aktorski - powiedziała "Faktowi" Dereszowska.

Ciało jest podstawowym narzędziem pracy aktora, więc Anna Dereszowska nie ma wyjścia. Wyobraźcie sobie jednak jak bardzo musi się męczyć na planie serialu " Klub szalonych dziewic ", który wręcz ocieka seksem .

Ile jest Ani w swobodnie podchodzącej do tematu seksu bohaterce, którą gra?

Ile procent Magdy jest we mnie? Nic! Ja jestem zupełnie inną osobą - mówi stanowczo Dereszowska.

Jeny, ale ona pruderyjna!

Więcej o: