Trzebiatowska pracowała w hospicjum

Ponoć jeszcze w czasach licealnych aktorka pomagała ciężko chorym.
Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że ten wywiad to przykrywka dla ostatnich wydarzeń z udziałem Marty. My jednak doceniamy i szanujemy, a komentarz pozostawiamy Wam.
Kapif.pl

W najnowszym numerze tygodnika Rewia,

Marta Żmuda-Trzebiatowska

opowiada o pracy w hospicjum. W rozmowie nie kryje jednak, że niechętnie wraca do tamtych lat.

Nie mam potrzeby nagłaśniania tej historii, ponieważ każdy robi to według własnego sumienia - mówi aktorka.

Być może niechęć

Marty

wynika też ze swojego rodzaju traumy, której przez pracę w hospicjum doznała. Ponoć wiek, w którym się tym zajęła nie był najlepszym, a to co widziała w nim, zabierała ze sobą do domu.

Nie był to długi czas, zaledwie kilka tygodni, ponieważ wszystkie bardzo poważne problemy i ciężkie przypadki, które tam się zdarzały, przynosiłam do domu. Nie potrafiłam ich zostawić. Tkwiło to we mnie tak bardzo, że nie umiałam sobie z tym poradzić. Wtedy mój tata zdecydował, że nie powinnam dłużej pracować w tym miejscu - opowiada Trzebiatowska.

Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że ten wywiad to

przykrywka dla ostatnich wydarzeń

z udziałem

Marty

. My jednak doceniamy i szanujemy, a komentarz pozostawiamy Wam.

Więcej o: