Jak donosi "Fakt", w środę wieczorem karetka zabrała Marcina Mroczka do warszawskiego szpitala chorób zakaźnych. Był w fatalnym stanie - o mało nie stracił przytomności. W szpitalu natychmiast wykonano niezbędne badania oraz podano kroplówkę.
Okazało się, że lecząc mocne przeziębienie Marcin zażywał antybiotyk. Nagłe osłabienie mogło więc być reakcją organizmu na przedawkowanie leków.
Wczoraj przy łóżku Marcina czuwał jego brat. Przy jego pomocy osłabiony aktor próbował już nawet spacerować po korytarzu. O ile badania nie wykażą niczego groźnego, Mroczek ma szansę opuścić szpital do końca tego tygodnia.
Posłanka PiS od dekad zajmuje mieszkanie komunalne. Teraz się tłumaczy: My zarabiamy skromnie
Katarzyna Cichopek gorzko o latach cierpienia w milczeniu. "Jestem ofiarą"
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Afera wokół zwiastuna "Shreka 5". Zamachowski zabrał głos. "Nie wyobrażam sobie..."
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Zapytaliśmy Danutę Martyniuk o nieobecność na roczku wnuka. Jej reakcja zdumiewa
Grzegorz Małecki włożył kij w mrowisko w sprawie dopłat dla artystów. "Być może podpadnę"
Ostaszewska zagrała koronką. Krupińska i Maffashion weszły całe na czarno
Doda marzyła o karierze modelki, ale szybko sprowadzono ją na ziemię. "Byłam zażenowana"