Odeta Moro-Figurska zepsuje kolejny program

Ta babka się nie poddaje - obleci wszystkie stacje telewizyjne. Choć Odeta Moro-Figurska potrafi zepsuć nawet najlepszy program na pomysł, ktoś ją jednak zatrudnia.

Z całym szacunkiem, nie mamy zamiaru się czepiać na siłę. W tym wypadku chodzi o zwykłą przyzwoitość. Odeta Moro-Figurska jest fajną kobietą, ale kompletnie nie nadaje się do prowadzenia programów. Może jeszcze sprawdziłaby się w zapowiadaniu pogody, bo to raczej ciężko zepsuć.

Na początku była jedną z twarzy stacji Viva, ale wiadomo - człowiek się starzeje i nie wypada dłużej robić z siebie małpy telewizyjnej. Tam akurat szło jej całkiem nieźle, bo zapowiadanie piosenek nie jest najbardziej skomplikowanym zajęciem na świecie. Później było już tylko gorzej. Ktoś wpadł na genialny pomysł powierzenia jej autorskiego programu. Dla przypomnienia nazywał się "Ja tylko pytam" i emitowało go TV4. Dramat, dramat, dramat! Nawet nam zdarzają się lepsze wywiady, a to oznacza, że z Odetą musi być źle. Program "Cafe" na VH1 też był jakąś pomyłką. Nuuuda! Obecnie dziennikarka zakotwiczyła się w "Pytaniu na śniadanie". Czasami ciężko to się ogląda.

Ale Odeta Moro-Figurska nie daje za wygraną i znowu zaszczyci nas obecnością w naszych domach. "Fakt"poinformował, że dziennikarka poprowadzi program na Dwójce. Będzie to coś w klimacie TVN-owskiej "Uwagi". Stacja będzie go pokazywała od poniedziałku do czwartku o 17.30. Na szczęcie Moro-Figurska nie będzie sama - jej partnerem będzie Jacek Pawlewski.

Mamy nadzieję, że nikt się obrazi, bo nie ma na co. Prawda w oczy kole. Michał Figurski szydzi z polskich "gwiazd" na antenie radiowej, więc i my możemy pisać o "dziennikarkach". A nie lepiej po prostu zająć się czymś, do czego jest się stworzonym?

Więcej o: