Maciek Zakościelny boi się o swoją twarz

Maciek Zakościelny nie chciałby, by jego przystojna buzia została uszkodzona, dlatego zaczął trenować karate.

Maciek Zakościelny jest świadom swojej urody, wie, że podoba się kobietom i chce, by nadal tak było. Dlatego też nie może pozwolić sobie na to, by z jego twarzą stało się coś złego... By temu zapobiec, aktor zdecydował się rozpocząć kurs karate.

Zdecydowałem się na to, kiedy po sylwestrze w Stalowej Woli dostałem porządnie w szczękę od bandy mięśniaków. Wówczas postanowiłem, że zacznę trenować karate! - mówi stanowczo aktor w rozmowie z "Super Expressem"

Całkowicie rozumiemy troskę Maćka o swoją twarz. Przecież to głównie dzięki niej zyskuje nowe role amantów, na których świetnie zarabia.

My też nie chcielibyśmy, by ktoś uszkodził twarz Plotka, szczególnie tę zupełnie nową.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.