Trzeba przyznać, że trudno w całą te opowieść uwierzyć, ponieważ brzmi jak scena z cyklu "Prawdziwe historie". Jeżeli jednak potwierdzą się zeznania Jolanty , które można przeczytać w dzisiejszym "Fakcie", Jarek Jakimowicz jest skończony.
Według Joli , Jakimowicz wtargnął w nocy do hotelu, w którym obecnie Rutowicz przebywa i dobijał się do jej apartamentu. Był pijany i agresywny.
- Z trudem mogę o tym mówić - zaczyna rozmowę Jolanta. - Strasznie się na Jarku zawiodłam - ścisza głos. Był środek nocy, gdy do jednego z warszawskich hoteli, gdzie mieszka obecnie Rutowicz, przyszedł aktor Jarosław Jakimowicz. Ale nie była to koleżeńska wizyta.
- Dostał się pod mój pokój. Walił w drzwi tak, że słychać było w całym budynku. Musiałam go wpuścić, bo nie chciałam awantur - wyznaje Rutowicz... Wyraźnie czułam od niego alkohol - dodaje. - Kazałam mu opuścić pokój, ale on zrobił się agresywny.
Wreszcie zaczął kopać w drzwi od pokoju, zachowywał się jak psychopata - mówi Jola.
O każdej porze dnia czy nocy przyjdę jej z pomocą - Zapowiada Najman w rozmowie z Faktem. - Niech ten aktorzyna Jakimowicz więcej nie próbuje wchodzić do jej pokoju przez zamknięte drzwi! - dodaje.
Plotek czeka na potwierdzenie tych doniesień przez samego Jarka bądź pracowników hotelu, bo sprawa wydaje się być poważna i nie można pozwolić sobie na jakiekolwiek spekulacje.
Nagranie z Martą Nawrocką obiegło sieć. Tak zachowała się w stosunku do kilkuletniej dziewczynki
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Szwedzki influencer boi się, że "dostanie zakaz wstępu do Polski". Poszło o pierogi
Córka Cezarego Pazury przerwała milczenie. Tak naprawdę układają się jej relacje z Edytą Pazurą
Tłumy patrzyły na Mandarynę. Nagranie ze ślubu obiegło sieć
Maja Chwalińska relaksuje się przy krzyżówkach. Prywatne kadry z wakacji robią furorę
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Popek szykuje się na spotkanie z Trumpem? Zaskoczyła nowym nagraniem
Pazura nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. Chodzi o kremację