Popek miał romans, teraz jest ofiarą stalkingu. Była kochanka nie odpuszcza jego rodzinie. Zabrała głos

Popek właśnie poinformował fanów, że jakiś czas temu miał romans. Teraz była kochanka nie daje żyć jego rodzinie. Poprosił o spokój, a ona ma zamiar ujawnić nowe fakty w sprawie.

Paweł "Popek" Mikołajuw jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych raperów w Polsce. Obok jego wizerunku nie da się przejść obojętnie, a na koncie ma wiele skandali, w tym jeden zakończony europejskim nakazem aresztowania. Prywatnie od lat jest związany z Katarzyną, z którą doczekał się dwojga dzieciJuliiBorysa. Choć wielokrotnie zapewniał, że rodzina jest dla niego najważniejsza, okazuje się, że jakiś czas temu dopuścił się zdrady. Do dziś mierzy się z konsekwencjami.

Zobacz wideo Mikołaj Śmieszek chciałby nagrać utwór z Popkiem [PLOTKERSI]

Popek przyznał się do romansu. Była kochanka go stalkuje

Paweł Mikołajuw opublikował na Instagramie szczere wideo, w którym wyjawił, że przez jakiś czas miał romans. Po jego zakończeniu była kochanka zaczęła go stalkować, na czym najbardziej ucierpieli jego bliscy.

Chciałbym wam o czymś opowiedzieć i jednocześnie doradzić. Miałem romans, który trwał dłuższą chwilę, ale po jakimś czasie oprzytomniałem i zdałem sobie sprawę, że to do niczego nie prowadzi. Kiedy chciałem z tym zerwać, dopiero zaczęło się najgorsze. Doszło do stalkingu, choć patrząc na mnie, to wydaje się śmieszne, ale nie jestem w stanie sobie z tym poradzić. Wszyscy moi bliscy mają przej*bane - mówił Popek.

Była kochanka nie daje spokoju jego rodzinie i bez przerwy zasypuje ich telefonami. Zaapelował, aby w końcu dała im spokój, ponieważ raper osobiście nie ma nic do ukrycia. Na koniec przeprosił wszystkich, których dotknęła cała sytuacja.

Chcę tylko świętego spokoju. Nikt nie jest doskonały, tym bardziej Popek i wielu facetów mogłoby się wypowiedzieć na temat romansów, bo nikt nie jest święty, ale to przechodzi ludzkie pojęcie. Ona dzwoni do mojej rodziny, także rodzin moich bliskich, ubliża im. Dziewczyno, nie chcę mieć z tobą więcej kontaktu i daj sobie spokój, bo to się źle dla ciebie skończy. Ja już nie mam nic do ukrycia.
 

Do sprawy postanowiła odnieść się sama zainteresowana, która zapowiedziała, że niebawem przedstawi swoją wersję wydarzeń.

Spokojnie drodzy państwo, czekajcie na moją wersję. Jutro zapraszam wszystkich do biura - pisała.
 

Myślicie, że oświadczenie byłej kochanki rapera wniesie coś nowego do sprawy?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.