Popek u Kuby Wojewódzkiego o bliznach na twarzy: To silniejsze ode mnie, boję się tego. Potem jeszcze mocniej

Popek u Kuby Wojewódzkiego opowiedział m. in. o tym, dlaczego kaleczy sobie twarz.

Kuba Wojewódzki spotkanie z Popkiem rozpoczął od stwierdzenia, że gości muzyka u siebie pierwszy raz, choć już wcześniej starał się go ściągnąć do swojego programu.

Jesteś dla mnie za ekskluzywny finansowo - dodał.
Powiem inaczej: miałem wtedy poj*banego menedżera. Ale dzisiaj jest już normalny - odparł Popek.

Opowiedział też o tym, jak wyhamował w życiu i wyszedł z zakrętu na prostą.

Wróciłem do żywych, odzyskałem rodzinę, jestem trzeźwy.
Ja skończyłem szkołę podstawową, ale wiarą w siebie doszedłem do programu "Kuba Wojewódzki", nagrywam zaj*bistą muzykę z chłopakami, mam dziecko i jestem z siebie dumny i spełniony - opowiadał.

Popek i Kuba WojewódzkiPopek i Kuba Wojewódzki Screen z Instagram.com/Popek

 

Kubę Wojewódzkiego interesowało, czy swoje słynne blizny, które ma na twarzy, robił sobie pod znieczuleniem.

Bez. Tylko że to jest silniejsze ode mnie. I jak sobie później mordę oglądam na Youtube, to... ja nie robię tego pod publiczkę, żeby kogoś wystraszyć. To jest silniejsze ode mnie. Ja się tego boję, tak samo jak każdy, kto chciałby sobie pociąć mordę, ale ja płacę gościowi za przelot z Australii i on przyjeżdża do mnie do domu i ja się kładę i robię to. Później to oglądam i pytam: dlaczego? I ja nie wiem, dlaczego - tłumaczył showmanowi.


Kiedy Wojewódzki zapytał go, czy sam się sobie podoba, Popek zdradził, jaki jest rzeczywisty powód, dla którego tnie sobie twarz.

Mnie się wydaje, że trochę jest to tęsknota za Polską pomieszana z wódką. Tak wylałem swój żal. Wydaje mi się też, że trochę z tęsknoty za krajem zacząłem sobie ciąć mordę.
Wódka plus Polska równa się Popek - spuentował to Popek. - Wyjechałem z Polski poszukiwany listem, wróciłem jako artysta. Czy mogłem prosić o więcej? - mówił.

Wojewódzki odpowiedział mu, że teraz prawdziwym hardcorem dla niego byłaby normalność: córka, żona, drugie dziecko.

Uwierz mi, że tak zrobię - zadeklarował Popek.

JZ