Kuba Wojewódzki spotkanie z Popkiem rozpoczął od stwierdzenia, że gości muzyka u siebie pierwszy raz, choć już wcześniej starał się go ściągnąć do swojego programu.
Jesteś dla mnie za ekskluzywny finansowo - dodał.
Powiem inaczej: miałem wtedy poj*banego menedżera. Ale dzisiaj jest już normalny - odparł Popek.
Opowiedział też o tym, jak wyhamował w życiu i wyszedł z zakrętu na prostą.
Wróciłem do żywych, odzyskałem rodzinę, jestem trzeźwy.
Ja skończyłem szkołę podstawową, ale wiarą w siebie doszedłem do programu "Kuba Wojewódzki", nagrywam zaj*bistą muzykę z chłopakami, mam dziecko i jestem z siebie dumny i spełniony - opowiadał.
Kubę Wojewódzkiego interesowało, czy swoje słynne blizny, które ma na twarzy, robił sobie pod znieczuleniem.
Bez. Tylko że to jest silniejsze ode mnie. I jak sobie później mordę oglądam na Youtube, to... ja nie robię tego pod publiczkę, żeby kogoś wystraszyć. To jest silniejsze ode mnie. Ja się tego boję, tak samo jak każdy, kto chciałby sobie pociąć mordę, ale ja płacę gościowi za przelot z Australii i on przyjeżdża do mnie do domu i ja się kładę i robię to. Później to oglądam i pytam: dlaczego? I ja nie wiem, dlaczego - tłumaczył showmanowi.
Kiedy Wojewódzki zapytał go, czy sam się sobie podoba, Popek zdradził, jaki jest rzeczywisty powód, dla którego tnie sobie twarz.
Mnie się wydaje, że trochę jest to tęsknota za Polską pomieszana z wódką. Tak wylałem swój żal. Wydaje mi się też, że trochę z tęsknoty za krajem zacząłem sobie ciąć mordę.
Wódka plus Polska równa się Popek - spuentował to Popek. - Wyjechałem z Polski poszukiwany listem, wróciłem jako artysta. Czy mogłem prosić o więcej? - mówił.
Wojewódzki odpowiedział mu, że teraz prawdziwym hardcorem dla niego byłaby normalność: córka, żona, drugie dziecko.
Uwierz mi, że tak zrobię - zadeklarował Popek.
JZ
Lewandowska podłamana problemami mieszkaniowymi w Chicago. "Nie jest zadowolona"
Syn Krawczyka pominięty na koncercie z okazji 80. urodzin ojca. Lichtman: Cały czas zemsta trwa!
Kabaret Smile zadrwił z afery wokół "Nigdy w życiu!". Żart o Tosi podbija sieć
Szelągowska uderzyła w Jabłczyńską. Nazwała ją "złym człowiekiem". Teraz aktorka pokazała wiadomości od Grocholi
Mandaryna o związku z Wiśniewskim: My sobie idziemy swoją drogą, celebrujemy to po swojemu
Szelągowska nazwała Jabłczyńską "złym człowiekiem". Teraz znów zabrała głos
Najpierw Skolim, teraz Kizo. Eksperci nie mają wątpliwości, co chce osiągnąć Nawrocki
Adam Małysz był wtedy na ustach całej Polski. Mało kto wiedział, z czym mierzyła się jego żona
TV Republika ma problem z opłaceniem koncesji? Jest kolejna zbiórka