Związki Marceliny Zawadzkiej szybko się rozpadały. Wie, dlaczego. "Doszło do mnie, że to nie jest fajne" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Marcelina Zawadzka została ostatnio prowadzącą nowego show telewizyjnego pt. "Farma". Podczas spotkania z dziennikarzami odpowiedziała na pytania, które nurtowały fanów. Przy okazji zdobyła się na szczere wyznanie dotyczące związków.
Marcelina Zawadzka z ukochanym
Fot. marcelina_zawadzka/Instagram

Więcej ciekawych newsów znajdziesz na Gazeta.pl

Marcelina Zawadzka pojawiła się ostatnio na premierze nowego telewizyjnego show "Farma". Modelka nie ukrywa, że nigdy nie układało jej się w miłości, a ostatnio udało jej się znaleźć powód związkowych porażek. Wszystko przez postrzeganie swojej osoby. 

Zobacz wideo Marcelina Zawadzka mówi, dlaczego w końcu układa jej się w związku

Od jakiegoś czasu Marcelina Zawadzka uczęszcza na terapię u psychologa. W wywiadzie dla Plotka postanowiła opowiedzieć o tym, co poradziła jej ostatnio lekarka. Modelka od zawsze postrzegała się za chłopczycę. Zarówno ona, jak i ojciec żyli w przeświadczeniu, że jest silną kobietą i bez większego smutku jest w stanie wyjść z związku. Teraz ma się spróbować pozbyć typowo "męskich cech".

Budowałam się takimi emocjami, że silna kobieta to jest moja ochrona. My kobiety często tak mamy, bo wiemy, jakie jesteśmy. Okazuje się, że niechcący w związkach mężczyzna nie może się wykazać - wyznała Marcelina Zawadzka w rozmowie z Plotkiem.

Marcelina Zawadzka wprowadziła zmiany w życiu miłosnym

Marcelina Zawadzka, że przez wiele lat "kastrowała mężczyzn" i nie dawała im pola do popisu. Myśli, że była to pewnego rodzaju bariera ochronna. Modelka w tej chwili jest w stanie zaufać drugiej połówce i może oddać czynności, które zawsze wolała wykonać sama. W ten sposób będzie w stanie docenić drugą stronę.

Mogę komuś oddać (przyp. red. czynności). To też będzie super. I jeszcze muszę powiedzieć "o Jezu, kochanie, jak ty to dobrze robisz" - zażartowała.

Dzięki swojemu aktualnemu partnerowi Marcelina Zawadzka zrozumiała, ze nie musi być niezależna, a druga połówka może być dużym wsparciem. Do tej pory chciała płacić sama za wszystko, a kiedy ukochany kupił jej kanapkę, był to przełomowy moment. 

Więcej o: