"Ex na plaży". Cały dom przeciwko byłej Wojtka. Złamała słowo, ale on widzi to inaczej: Chcą wykluczyć Patrycję przez zazdrość

"Ex na plaży". Patrycja dołączyła do ekipy, ale nie została ciepło przyjęta. Marta miała do niej pretensje o to, że próbuje uwieść Wojtka, mimo że zaklinała się, że tego nie zrobi.

"Ex na plaży". Ekipa od doby poznaje się w domu w Chorwacji. Spokój zakłóciła informacja o tym, że już niedługo dołączy do nich kolejna osoba. Okazało się, że będzie to była dziewczyna Wojtka, jednak on nie wydawał się załamany tym faktem. Wręcz odwrotnie! Stwierdził nawet, że być może coś jeszcze między nimi się wydarzy.

Jak spojrzałem na nią, a ona na mnie... Może się coś zadziać - powiedział.

Innego zdania była jednak Patrycja, która od początku trzymała go na dystans. Od razu po przybyciu na wyspę wybrała się na randkę z Dawidem. Niepocieszona tym faktem była Jola, która spędziła z nim ubiegłą noc. Podczas spotkania Dawid próbował wyciągnąć z Patrycji jak najwięcej informacji na temat jej związku z Wojtkiem. Nie było jednak czym się chwalić, ponieważ ich relacje były czysto fizyczne.

Czy mam ci podać jego atut w centymetrach czy jak? - żartowała, zapytana o to, co podobało jej się w chłopaku.

Dziewczyny w emocjach czekały na przybycie nowej dziewczyny do willi. Marta, która jako jedyna już ją poznała, nie przedstawiła jej w dobrym świetle i czuć było, że ze względu na uczucia do Wojtka, ciężko będzie jej ją zaakceptować.

Myślę, że nie dogadam się z Patrycją, ale nie chcę oceniać z góry - powiedziała Marta.

Po randce Dawid bez zastanowienia orzekł, że Patrycja pod każdym względem jest jego ideałem, jednak pozostali chłopcy nie podzielali jego entuzjazmu. Jak stwierdzili chórem, dziewczyna jest zbyt "sztuczna", a oni wolą naturalność. Jednego z nich irytował też jej... śmiech.

Widać, że śliczna dziewczyna, ale ja nie lubię glonojadów. Zajebista dupa, dopóki się nie zaśmiała - powiedział Adam.

Marta przez cały wieczór była w złym humorze, bo zauważyła, że Wojtek, który wpadł jej w oko, przestał się nią interesować. Nie chodziło tu wyłącznie o przybycie nowej dziewczyny. Po interwencji Patrycji Wojtek wziął Martę na rozmowę, w której przeprosił ją za fałszywe sygnały.

Przyjechałem się dobrze bawić. Chciałem cię przeprosić, jeśli poczułaś się urażona - mówił, ale dziewczyna przeprosin do końca nie przyjęła.

Marta postanowiła wyciągnąć rękę do Patrycji i zaprzyjaźnić się z nią na podstawie kobiecej solidarności, która je przez sprawę z Wojtkiem połączyła. Dobre relacje nie trwały jednak długo. Choć Patrycja deklarowała, że nie zamierza wikłać się w nic ze swoim byłym, przytakując, że zachowuje się nie fair w stosunku do Marty, tę deklarację bardzo szybko złamała. Wojtek dopiął swego i zabrał Patrycję na noc do sypialni w nowo otwartym apartamencie na piętrze. Gdy tylko Marta się o tym dowiedziała, wpadła w szał i zaczęła demolować sypialnię.

Nienawidzę, k***a, fałszerstwa. Patrzy wszystkim w oczy, a teraz to? Co to ma być?! Nie obchodzi mnie jej wymówka, jeśli chodzi o alkohol- krzyczała.

Następnego dnia atmosfera przy śniadaniu była wyjątkowo gęsta. Kąśliwe uwagi rzucane w eter szybko przerodziły się w otwarty konflikt pomiędzy broniącą Marty Jolą a Patrycją, która uważała, że nie zrobiła nic złego. Zdominowana przez grupę szybko zaszyła się w pokoju, a pocieszać ją przyszedł nie kto inny, jak Wojtek.

Dziewczyny chcą wykluczyć Patrycję przez zazdrość. Chodzi tutaj i o urodę, i o to, że mnie coś łączyło z Martą. Uwzięły się na nią - wyznał później z przekonaniem.

Chwilę później grupa dowiedziała się, że już wkrótce dołączy do nich kolejny ex. Tym razem - dla równowagi - padło na mężczyznę, byłego chłopaka Joli. Czy jego przybycie spowoduje tak samo duże zamieszanie, co dołączenie do programu Patrycji? Tego dowiemy się już za tydzień!

MK

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.