Główna "bohaterka" tegorocznych Globów? Piękna żona Johna Legenda. Wystarczyła jedna mina. "Minęło 5 minut i już jestem memem"

Znacie Chrissy Teigen? Nie? A może chociaż jej męża, Johna Legenda? Też słabo? Zaraz sobie ich wygooglujecie, ale najpierw zobaczcie, czemu dziś o tej parze jest naprawdę głośno.

Ona piękna modelka, on odnoszący sukcesy piosenkarz. John Legend otrzymał statuetkę za najlepszą piosenkę do filmu ("Selma"). Kiedy odbierał na scenie nagrodę, kamera na widowni pokazała światu jego wzruszoną żonę. Powiedzmy tylko, że Kim Kardashian nie jest już dłużej "najbrzydziej płaczącą" gwiazdą.

embed

Teigen, jak każda szanujące się celebrytka, uwielbia media społecznościowe. Na imprezie praktycznie nie wypuszczała telefonu z rąk. Szybko zorientowała się więc, że gif z jej miną już zaczyna pojawiać się na wszystkich portalach show-biznesowych.

lChrissy Teigen and John Legend check their smart phones during the 72nd Golden Globe Awards in Beverly HillslChrissy Teigen and John Legend check their smart phones during the 72nd Golden Globe Awards in Beverly Hills MIKE BLAKE / REUTERS / REUTERS MIKE BLAKE / REUTERS / REUTERS

Nie zwlekając, skomentowała więc sprawę na swoim Twitterze.

Przepraszam, że nie przećwiczyłam wzruszonej miny, okej? - A po chwili dodała: - Minęło 5 minut i już jestem memem.

Chrissy Teigen Chrissy Teigen  Twitter.com Twitter.com

Ale na tym nie koniec! Potem dodała również zabawne zdjęcie na Instagramie z mężem.

Instagram.com

aga

Więcej o: