Emmy 2014. " Trudno mi o nim mówić w czasie przeszłym". Wzruszające pożegnanie Williamsa. Sala pogrążona we łzach

Podczas gali rozdania telewizyjnych Oscarów upamiętniono kultowego aktora.

To już zwyczaj, że na wielkich imprezach przemysłu filmowego żegna się aktorów, którzy niedawno odeszli. Na tegorocznej gali rozdania nagród Emmy oficjalnie oddano cześć Robinowi Williamsowi.

To był bardzo wzruszający moment. Hołd zmarłemu niedawno Robinowi Williamsowi podczas rozdania telewizyjnych Oscarów złożył jego wieloletni przyjaciel, aktor i komik Billy Crystal. Kiedy Crystal wspominał Williamsa, zgromadzona na sali Nokia Theatre publiczność płakała.

Geniusz na scenie, był też najwspanialszym przyjacielem, jakiego można sobie wyobrazić. Wspierał, ochraniał, kochał - wspominał Billy Crystal. - Spędziłem wiele godzin z Robinem na scenie. Jego błyskotliwość była zdumiewająca, a niekończąca się energia emocjonująca. Potrafił być zabawny gdziekolwiek. Byliśmy naprawdę blisko.

Był to również trudny moment dla samego Crystala. Aktor był jednym z najbliższych przyjaciół Williamsa. Gwiazdorzy znali się od wielu lat i wiele razy ze sobą współpracowali.

Naprawdę trudno o nim mówić w czasie przeszłym, bo był tak obecny w naszych życiach. Przez prawie 40 lat był najjaśniejszą gwiazdą we wszechświecie komedii - powiedział Crystal.
embed

Komik pocieszał jednak wszystkich widzów gali, że wszystkie gwiazdy filmu, które w ciągu ostatniego roku stracił świat, nadal jasno świecą.

To piękne światło będzie nas oświetlać już zawsze. Jego poświata będzie tak jasna, że rozgrzeje wasze serca i sprawi, że zabłysną wasze oczy. I pomyślicie sobie: "Robin Williams, co za idea" - stwierdził Crystal.
embed

Crystal opowiedział także dwie zabawne anegdoty o aktorze, które świadczą o jego niezwykłym poczuciu humoru. W pierwszej historii Williams nabrał imigrantów z rodziny Crystala, że przyjechał do Ameryki z Polski. Druga ciekawostka polegała na tym, że kultowy aktor kiedyś udawał rosyjskiego baseballistę.

Rozśmieszał nas. Mocno - stwierdził Crystal. - Za każdym razem, kiedy go widzieliśmy - w telewizji, filmach, nocnych klubach, szpitalach (...). Nawet w pokoju umierającej dziewczyny, kiedy spełniał jej największe marzenie. Rozśmieszał nas.

Po przemowie znanego komika wyemitowano zmontowany z klipów z Williamsem film. Ze względu na prestiż gali, wycięto jednak przekleństwo wypowiedziane przez aktora w jednym z dialogów.

al

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.