W niedzielę na koncercie w Sao Paolo w Brazylii Beyonce została zaatakowana przez półnagiego fana. Wszystko odbyło się błyskawicznie. Beyonce w trakcie śpiewania zbliżyła się do fanów pod sceną. Jeden z nich objął piosenkarkę ramieniem i usiłował wciągnąć w tłum. Momentalnie obok wyrosło dwóch potężnych ochroniarzy, jeden z nich odciągnął fana od Beyonce, która natychmiast odzyskała równowagę i wróciła na środek sceny. Cała akcja nie trwała dłużej niż 6 sekund. Opanowana Beyonce kontynuowała show, jak gdyby nic się nie stało.
Wszystko w porządku, jest okej! - rzuciła do tłumu na koniec piosenki.
Fani odwdzięczyli się huraganowymi brawami i skandowaniem:
Beyonce, Beyonce, Beyonce!
Najlepsze jednak dopiero miało nadejść.
Hej, jak się nazywasz? - Beyonce podeszła do mężczyzny, który znajdował się pod opieką ochroniarzy.
Jego odpowiedzi nie było słychać, ale za to doskonale usłyszeliśmy, co powiedziała mu Beyonce:
Dziękuję, ja też cię kocham!
Beyonce zaimponowała zimną krwią i profesjonalnym rozładowaniem sytuacji. Całą akcję obejrzycie na filmiku poniżej.
alex
"Nie chciałam go stracić". Mandaryna zdobyła się na poruszające wyznanie o Wiśniewskim
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Książulo spróbował dań od Makłowicza i mu się odechciało. "Pizza ze szlamem, kluchy ze śmietaną"
Bruce Willis na nowym kadrze opublikowanym przez żonę. Nie kryła emocji
Bliscy Emiliana Kamińskiego apelują ws. Teatru Kamienica. "Mój ojciec umarł na tych murach"
Księża starli się w sieci przez papierosa i kufel piwa. "Gorszysz brakiem roztropności"
Przejmujące wyznanie Miśka Koterskiego. "Nadal jestem śmiertelnie chorym człowiekiem"
Dramat Roxie Węgiel. Była wielka feta, a potem wszystko się posypało
Mentzen odpalił się na temat mundialu. Temu krajowi nigdy nie będzie kibicował