Krzysztof Hołowczyc miał wypadek na Rajdzie Dakar! Ma połamane żebra i uraz kręgosłupa

Spadł z wydmy.

Krzysztof Hołowczyc miał wczoraj wieczorem wypadek w trakcie Rajdu Dakar. Jego samochód rozbił się 40 km po starcie trzeciego etapu. Auto rajdowca spadło z wydmy i przodem uderzyło w piach. Mimo wypadku Hołowczyc i jego pilot przez pewien czas jechali dalej. Rajdowiec musiał jednak przerwać zatrzymać się, bo doskwierały mu silne bóle żeber i lędźwiowego odcinka kręgosłupa - dowiadujemy się ze Sport.pl .

Zobacz wideo

Fot. HoA,ek.pl

Kierowca musiał zostać przetransportowany do szpitala w Pisco. Tam potwierdziła się wstępna diagnoza lekarzy:

Przeprowadzone badania potwierdziły złamanie kilku żeber oraz uraz kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Dzisiaj przeprowadzone zostaną dodatkowe badania i ustalona zostanie koncepcja leczenia polskiego kierowcy. Prawdopodobnie zostanie on kilka dni w szpitalu w Limie, a następnie będzie przewieziony do Polski. Hołowczyc wczoraj późnym wieczorem, po otrzymaniu środków przeciwbólowych, czuł się w miarę dobrze - napisał menadżer rajdowca Andrzej Kalitowicz na oficjalnym profilu na Facebooku Hołowczyca.

www.holek.pl

Na profilu rajdowca pojawiły się od razu życzenia szybkiego powrotu do zdrowia od jego fanów. Hołowczyc był do tej pory jednym z faworytów rajdu. Dwa pierwsze odcinki przejechał sprawnie i plasował się na 8. miejscu. Niestety, kierowca nie pierwszy już raz ma pecha w słynnym wyścigu. To ósmy start Hołowczyca w rajdzie i czwarty, którego nie ukończył. W zeszłym roku Hołowczyc długo utrzymywał się w pierwszej piątce, jednak pod koniec wyścigu przeszkodą znów okazały się pechowe wydmy. To przez nie kierowca spadł ostatecznie na dziewiąte miejsce.

Fot. Przemyslaw Skrzydlo / Agencja Wyborcza.pl Fot. Przemyslaw Skrzydlo / Agencja Gazeta

Trzymamy kciuki za powrót do zdrowia Hołowczyca. Nie zapominajmy jednak, że w rajdzie bierze udział jeszcze Adam Małysz . Były skoczek narciarski zajmuje 23. miejsce.

Zobacz wideo
Zobacz wideo

Vic

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.