Fakty są takie: Ewa Farna po opijaniu matury ze znajomymi rano wsiadła za kierownicę. Miała wypadek i kompletnie zmasakrowała swoje auto. Jakimś cudem wyszła z tego cało. Potem tłumaczyła się, że to przemęczenie nauką spowodowało, ze zasnęła za kierownicą. Innego zdania była policja, która po badaniu alkomatem odkryła u Ewy 1 promil alkoholu.
Farna komentuje całe zajście w telewizji śniadaniowej:
Współczujecie jej?
Zobacz także:
Karolina Korwin Piotrowska ostro o Farnej: Pijana idiotka!