Jim Stevens ze stanu Tennessee był w szoku kiedy na szybie swojego samochodu zobaczył obraz Jezusa . "Portret" pojawił się po raz pierwszy pod koniec października . Jim pomógł swoim znajomym przewieźć kilka rzeczy pick upem . W pewnym momencie na zaparowanej szybie zauważył twarz. Wszedł do szoferki, żeby się jej lepiej przyjrzeć , ale z perspektywy środka nic nie było widać.
Twarz do złudzenie przypomina oblicze Chrystusa i jest widoczne tylko z zewnątrz. Od tamtej pory obraz pojawia się regularnie, rankiem gdy szyba jest zaparowana .
Gdy Jim pojechał na zakupy i ludzie zobaczyli obraz, otoczyli jego samochód i stali zdumieni . W Polsce pewnie samochód byłby miejscem kultu .
Wierzycie w takie cuda?
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Rzecznik prokuratury reaguje po oświadczeniu Agnieszki R. Tak wyjaśnił sprawę
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona? Prawniczka muzyka komentuje
Zaskakująca opinia Zapendowskiej o karierze Zalewskiego. Takich słów nie mówi często
Michał Piróg po 25 latach odchodzi z TVN-u! "Nadszedł ten moment, by to powiedzieć"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"