Gibson zaatakował gościa klubu?

Najpierw poprosił by nie robili mu zdjęć, gdy ci nie posłuchali potraktował ich jak na faceta przystało.
ALBERT L. ORTEGA / PR PHOTOS/Albert L. Ortega / PR Photos

Cierpliwość Mela Gibsona została wystawiona na próbę. Aktor wraz ze swoją nową partnerką Oksana Grigorievą odwiedził klub Playhouse w Hollywood . Co prawda rosyjska piosenkarka jest w ciąży, ale widocznie dym z papierosów jej i dziecku nie przeszkadza.

Pewnie ich wspólne wyjście przeszłoby bez echa, gdyby nie incydent z paparazzi. Jeden z nich próbował usilnie z bliska sfotografować bawiącą się parę. Nie powstrzymywały go ochrona ani prośby Gibsona . Wreszcie Mel nie wytrzymał i podarł mu koszulkę (zdjęcia pochodzą z portalu Hollyscoop). Taka jest wersja, którą fotograf opowiedział na policji. Pobiegł do funkcjonariuszy od raz po zdarzeniu.

Ze wstępnych ustaleń policji , które opublikował portal TMZ.com wynika, że historia paparazzi została ubarwiona. Świadkowie nie potwierdzili jego wersji. Ochrona prosiła mężczyznę trzykrotnie aby odszedł, a pracownicy klubu poinformowali go, że robienie zdjęć jest zabronione. Po tych ostrzeżeniach został usunięty z klubu.

Mężczyzna nawet nie zbliżył się do Gibsona i Oksany . Oboje zostali odgrodzeni przez ochronę. Nie możliwe jest więc, aby mógł się spotkać oko w oko z aktorem .

Policja nie zamierza nawet przesłuchiwać Madmaxa . Tym samym wielka afera z porannych wiadomości okazała się wymysłem faceta szukającego sławy.

Więcej o: