Amy Winehouse - lekarze postawili ostateczną diagnozę

To nie jest gruźlica, to coś poważniejszego.
Amy Winehouse
Amy Winehouse/PR Photos

Nie sprawdziły się pierwsze podejrzenia lekarzy, jakoby Amy Winehouse cierpiała na gruźlicę. Ojciec artystki ujawnił, że Amy jest chora na potencjalnie ciężką chorobę - rozedmę płuc , a jej ciężki stan spowodowany jest przede wszystkim nałogowym paleniem i nadużywaniem narkotyków.

Tata Amy obawia się, że jego córka, u której lekarze wykryli dodatkowo nieregularny rytm serca, skończy jak jego matka Cynthia, która zmuszona była oddychać przez respirator, aż w końcu zmarła w roku 2006 na raka płuc:

Amy ma rozedmę płuc. Jest to na szczęście początkowe stadium tej choroby, ale już za miesiąc mogłoby być za późno, aby cokolwiek zrobić i Amy byłaby zmuszona walczyć o każdy oddech podpięta do aparatury, pomagającej jej oddychać. Przez palenie papierosów i cracku jej płuca są całe zalepione, a na ich powierzchni lekarze odkryli guzki i ciemne plamy. Nie mogę uwierzyć, że coś takiego mogło przydarzyć osobie tak młodej, jak moja córka. Jeśli jednak narkotyki są dla niej ważniejsze niż oddychanie, to niech i tak będzie. Lekarze powiedzieli jej, że jeśli wróci do narkotyków, to nie odbije się to na jej głosie, ale po prostu umrze.

Dodatkowo lekarze wystraszyli Amy, gdy na zdjęciach rentgenowskich gwiazdy odkryli guzek w klatce piersiowej . Na szczęście badania wykazały, że nie jest on złośliwy, ale lekarze chcą być pewni, więc być może będą chcieli zrobić biopsję.

Jak na razie, żaden z zapowiedzianych występów artystki nie został odwołany, gdyż z ostateczną decyzją ludzie Amy czekają na zalecenia lekarzy.

MK

Więcej o: