Brytyjski sąd uznał, że jest winny jazdy pod wpływem narkotyków w październiku ubiegłego roku. Wtedy policję zaalarmowali kierowcy i przechodnie widząc z przerażeniem, że Mercedes prowadzony przez Georga Michaela dziwacznie jedzie nie po tej stronie drogi co trzeba. Gdy dotarła policja piosenkarz w trakcie jazdy puścił gwałtownie kierownicę. Okazało się, że był "na haju". George przyjął werdykt sądu ze spokojem i pokorą.
Zrobiłem bardzo źle narażając innych ludzi na niebezpieczeństwo. Cieszę się, że mam już to wszystko za sobą.
George jest jeszcze jedna opcja poruszania się - spacerkiem - "szybciutko dla zdrówka".
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników