Doda imprezuje z żołnierzami z Nangar Khel!

Piosenkarka wybrała się na imprezę z żołnierzami, którym prokuratura zarzuca masakrę wioski Nangar Khel. Taki numer kraj im odwala - mówi Doda.
Super Express/20/03/2009
Super Express/20/03/2009

O tej sprawie będzie dzisiaj zapewne jeszcze głośno, bowiem głos zabierają ludzie mediów. Ale skupmy się na razie na faktach, a te są dość interesujące. Jak donosi "Super Express", Doda z 19 na 20 marca spędziła noc z żołnierzami oskarżonymi o zagładę w wiosce Nangar Khel. Jak doszło do spotkania?

Zaplanował prywatny ochroniarz Dody , Przemek Rzeźnik (nazwisko adekwatne do zawodu), który jakiś czas temu założył stronę internetową mającą na celu wspieranie oskarżonych. Doda, Rzeźnik i żołnierze wybrali się do jednego z warszawskich klubów. Jak podaje "SE", piosenkarka była duszą towarzystwa:

Doda to fajna, normalna dziewczyna - mówi Super Expressowi żołnierz Andrzej O.

Wszystko wygląda pięknie, ale publikacja zdjęć z imprezy i sama wiadomość budzi skrajne emocje. Dorota Wellman w dzisiejszym "Dzień Dobry TVN" podczas przeglądu prasy zadała pytanie, czy cała ta "impreza" nie zaszkodzi żołnierzom i sprawie, która przecież wciąż się toczy.

Jak podaje tvn24.pl Doda , pojawiła się także w czwartek w sądzie, aby wyrazić swoją solidarność z oskarżonymi.

Oczywiście, że będę ich wspierać jeśli kraj nie potrafi tego zrobić i zarzucane są im rzeczy bez sensu i niesłusznie - Powiedziała Doda dla tvn24.pl

Doda twierdzi także, że cała sprawa to wielki wstyd dla naszego kraju:

Amerykanie się z nas śmieją, wszyscy się z nas śmieją - Mowiła Doda w sądzie/dziennik.pl

O całej sprawie z ostrzelaną wioską Nangar Khel przeczytasz tutaj.

Więcej o: