W ubiegłą sobotę Monika Brodka zagrała darmowy koncert w warszawskim parku Sowińskiego. Choć piosenkarka śpiewała swoje największe hity oraz znane zagraniczne przeboje, publiczności tworzyli przypadkowi przechodnie, a nie zagorzali fani piosenkarki. Jak podaje "Fakt" widownia była znudzona i pokładała się na ławkach.
"Fakt" w telegraficznym skrócie przypomniał swoim czytelnikom wszystkie wydarzenia z kilkuletniej kariery wokalistki, począwszy od wielkiego sukcesu w "Idolu", a na sobotnim koncercie kończąc.
Ale zamiast atakować Monikę , Plotek postanowił zastanowić się chwilę nad przyczynami tego, że publiczność nie dopisała. Koncert był słabo rozreklamowany. Wiedzieli o nim tylko najwierniejsi fani, którzy często sprawdzali terminy koncertów Brodki na jej stronie internetowej. Pogoda skutecznie odstraszyła całą resztę. Burzowa aura i deszcz nie sprzyjały wystawieniu nogi poza dom.
Plotkowi jest naprawdę żal tak utalentowanej artystki jak Monika Brodka. Może to rzeczywiście, jak zapowiada "Fakt", koniec jej muzycznej kariery, a może tylko jeden pechowy występ w deszczowy dzień. Plotek liczy na to drugie. A wy?
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
Pilny apel Kingi Rusin. Wspomniała o córce i zwróciła się do linii lotniczych
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Kiełbaski, ognisko i góralska muzyka. Tak Rozenek, Woźniak-Starak i Krupińska bawiły się w Zakopanem
Krupa rozmawia z córką po polsku. Tacie Ashy się to nie podoba
Królikowski chwali się rodzinnymi fotkami, ale tym razem to nie Jadzia skradła show. Wszyscy patrzą na Izabelę
Rozenek nadaje z Pieczonką. "Kupiłyśmy sobie kostiumy dziecięce, bo tylko takie były na nas dostępne rozmiarowo"
Sting zamiast "Despacito" z playbacku. "Sylwester z Dwójką" to sylwester spełnionych marzeń? To widziałem na próbach
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie