• Link został skopiowany

Dorota Szelągowska wprost o chorobie córki. "To była taka nagła diagnoza"

W nowym wywiadzie Dorota Szelągowska opowiedziała o macierzyństwie. Otworzyła się na temat choroby córki Wandy.
Szelągowska
Dorota Szelągowska wprost o chorobie córki. 'To była taka nagła diagnoza' / Fot. Instagram / dotindotin / KAPIF

Dorota Szelągowska to prezenterka oraz projektantka wnętrz. W mediach jest głośno nie tylko o jej karierze, ale także życiu prywatnym. Dorota Szelągowska jest mamą dwójki dzieci. W 2001 roku urodziła syna Antoniego, a w 2018 roku powitała na świecie córkę Wandę. Gwiazda rzadko mówi o wychowywaniu pociech. W najnowszym wywiadzie poruszyła jednak ten temat. 

Zobacz wideo Szelągowska zachwycona synem. Tak ocenia jego karierę

Dorota Szelągowska o diagnozie córki. "Wanda ma małą wadę serca"

Podczas rozmowy Dorota Szelągowska wróciła wspomnieniami do trudnego momentu. Jej córka urodziła się z wadą serca. - To była taka nagła diagnoza. Wylądowałyśmy w Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Cudowna opieka i fantastyczni ludzie. Zabawne w tym wszystkim było to, że wszyscy myśleli, że jak jesteś osobą znaną i lądujesz w takim miejscu, to masz specjalne traktowanie, osobny pokój albo coś takiego. Nie, jesteś wdzięczny, że się dostałeś i że jesteś tam i że możesz być leczony - zaczęła prezenterka w rozmowie z Jastrząb Post. Pobyt w szpitalu skłonił Szelągowską do refleksji. - Wanda ma małą wadę serca, to szybko zostało zrobione, ale poznałam dzięki temu, że tam byłam (...) problemy innych ludzi i to, co się potrafi dziać w ich życiu. (...) To są takie momenty, kiedy zdajesz sobie wtedy sprawę, co jest ważne w życiu - powiedziała Dorota Szelągowska.

Dorota Szelągowska o wychowaniu Antoniego i Wandy. "Mam kupę hajsu, nianie"

W rozmowie Szelągowska wspomniała także o różnicach w wychowaniu córki i syna. Po narodzinach Antoniego bardzo pilnowała domowego budżetu. - Pamiętam, jak sobie wtedy wyliczyłam, że droższe pieluszki kosztują złotówkę za pieluszkę, a wiadomo, w tych pierwszych dniach, tygodniach idzie ich strasznie dużo. I był wtedy taki tańszy sklep i pamiętam, że tam kupowałam, pieluchy, takie tańsze, one były na dzień, tamte były na noc - mówiła. W przypadku córki Wandy sytuacja była zupełnie inna. - Nie umiem tego porównać z sytuacją, kiedy rodzę córkę, mam 37 lat, jestem już gwiazdą, mam kupę hajsu, nianie. Ja byłam zupełnie inną córką, inną matką dla Antka i inną matką dla Wandy - skwitowała. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: