Rodziny państwa młodych wdały się w bójkę. Ponad 20 walczących osób zablokowało dwa skrzyżowania. Jest nagranie

Podczas imprezy zapoznawczej dla rodziców australijskiej pary młodej doszło do bójki. Jest jeden poszkodowany. Sprawą zajmuje się policja.

Więcej ciekawych newsów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Na skrzyżowaniu w Mosman, jednej z najbogatszych dzielnic Sydney, wybuchła bójka między weselnikami. Do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 lutego 2022 roku. Media obiegło nagranie z niecodziennego incydentu. 

Zobacz wideo Po awanturze zostali wyproszeni z autobusu. 19-latek ze złości rozbił szybę pojazdu

Na opublikowanym nagraniu widać, że dobrze ubrani uczestnicy wesela zaczęli się kłócić, a jeden z nich chciał wdać się z bójkę z mężczyzną, który próbował osłonić dwie młode kobiety. W tle słychać krzyk biesiadniczek po tym, jak samochód zatrzymał się niemal centymetr od nieprzytomnego mężczyzny.

Podczas imprezy zapoznawczej doszło do bójki. Jest komentarz policji

Część gości starała się odciągnąć agresorów. Weselnicy najprawdopodobniej bawili się wcześniej w klubie żeglarskim, a samo nagranie jest na tyle chaotyczne, że ciężko stwierdzić kto i z kim walczył. Okazuje się, że całość rozegrała się podczas imprezy zapoznawczej dla rodziców pary młodej.

Byłem na tej imprezie zapoznawczej. Rodziny pary młodej chciały się lepiej poznać - napisał jeden z internautów.
 

Głos w sprawie bójki zabrała policja stanu Nowa Południowa Walia. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o awanturze w okolicach 23:35. Kiedy przybyli na miejsce, większość gości opuściła miejsce zdarzenia, a pozostali niechętnie składali zaznania.

Kiedy mundurowi przybyli na miejsce, większość biesiadników opuściła już miejsce zdarzenia. Ci, którzy zostali, niechętnie składali wyjaśnienia - czytamy w oświadczeniu policji stanu Nowa Południowa Walia.

Funkcjonariusze podają, że trwa identyfikowanie uczestników zajścia. Na policję miał się zgłosić 26-letni mężczyzna, który twierdził, że doznał złamania nosa, obrażeń twarzy i urazu żeber.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.