Pechowa sytuacja w restauracji. Tiktoker opowiedział o pomyłce w zamówieniu. Był wstrząśnięty. Miało to związek z religią

Gundogdu Yuzudik padł ofiarą pomyłki pracownika restauracji Burger King. Młody muzułmanin zjadł boczek, który jest zakazany dla wyznawców jego religii. O sytuacji, która go spotkała, postanowił opowiedzieć w opublikowanym na TikToku filmie.

Więcej aktualnych informacji przeczytasz na stronie Gazeta.pl. 

Na TikToku możemy znaleźć mnóstwo filmów, w których użytkownicy popularnej aplikacji opowiadają historie dotyczące ich życia. Jedne są zabawne, inne przerażające, a niektóre bardzo dziwne. Do grona osób, które postanowiły podzielić się swoją dołączył 22-letni Gundogdu Yuzudik.

Królowa Elżbieta IISprawdź sekret długowieczności Elżbiety II

Zobacz wideo Dziewczyny, które podbijają do chłopaka Oliwii Misztal, mają przerąbane. "Spinam się!" [Lista Plotka]

Chęć zjedzenia ulubionej kanapki zamieniła się w stresującą sytuację

Młody mężczyzna w przerwie od pracy postanowił zamówić burgera, jednak poprosił, aby ten nie zawierał wieprzowiny, ponieważ jest ona zakazana dla wyznawców jego religii.

Podczas składania zamówienia zawsze podkreślam, żeby nie dodawano bekonu. Nigdy wcześniej nie było z tym problemu. Tym razem również powiedziałem o tym kasjerce, nawet kilka razy. Zatem kiedy otrzymałem jedzenie, nie spodziewałem się, że będzie inaczej niż zwykle - wyjaśnił Gundogdu Yuzudik.

Jednak już po pierwszym kęsie 22-latek zorientował się, że coś jest nie tak. Kanapka smakował inaczej niż zazwyczaj. Po otwarciu bułki zorientował się, że wewnątrz niej są kawałki boczku. Był to dla niego ogromny problem, gdyż religia, którą wyznaje, zakazuje spożywania wieprzowiny. Na dowód swoich słów pokazał zdjęcia, na których widać, że faktycznie znajdowało się tam sporo niechcianego mięsa.

Gundogdu Yuzudik musiał zmierzyć się z konsekwencjami zjedzenia zakazanego produktu. 22-latek przyznał, że nie mógł nic zjeść przez trzy dni od posmakowania boczku. Tiktoker dodatkowo zaapelował, aby pracownicy restauracji takich jak Burger King z uwagą wysłuchiwali zamówień klientów i następnym razem nie popełniali takich błędów. Co ciekawe, film Gundogdu Yuzudik stał się na tyle popularny, że mężczyzna otrzymał przeprosiny od rzecznika prasowy grupy, która obsługuje wspomnianego Burger Kinga. Obiecano, że już nigdy nie powtórzy się taka sytuacja.

Edyta BartosiewiczEdyta Bartosiewicz ma stalkerkę. To dziennikarka "Dzień dobry TVN"

Więcej o: