Aktorka przeżyła horror w Turcji. Chirurg zostawił ją z rozciętą głową. Zaszyli ją żyłką wędkarską

Brytyjska aktorka przez wieloletnie uzależnienie od kokainy ma zapadniętą przegrodę nosową i grozi jej uduszenie. Wybrała się do Turcji, aby przeprowadzić zabieg rekonstrukcji twarzy. Na miejscu przeżyła koszmar.
Aktorka przeżyła horror w Turcji. Chirurg zostawił ją z rozciętą głową. Zaszyli ją żyłką wędkarską
fot. eastnews.pl

Danniella Westbrook zyskała popularność dzięki roli w brytyjskim serialu "EastEnders", gdzie występowała z przerwami od 1990 do 2000 roku. 49-latka w związku z chorowaniem na osteoporozę i latami uzależnienia od narkotyków ma zapadającą się twarz. Aby uporać się z tym problemem, zdecydowała się na operację w Turcji. Teraz żałuje decyzji i wspomina, że przeżyła prawdziwy horror. Lekarz nie zastosował odpowiedniego znieczulenia i miał ignorować jej błaganie o uśmierzenie bólu. W końcu wściekły uderzył ją w twarz i zostawił w sali z rozciętą głową.

Zobacz wideo Na jakie przyjemności pozwala sobie Viki Gabor? Nie da się tego kupić

Brytyjska celebrytka poleciała do Turcji na operację. Na miejscu okazało się, że zabieg nie jest możliwy

Danniella Westbrook chciała znacząco poprawić jakość życia, a w konsekwencji nabawiła się jedynie traumy. Na operację twarzy czekała pięć lat. Przed wylotem do Turcji odbyła z lekarzem jedynie konsultację za pośrednictwem kamerek internetowych. Kiedy przybyła na miejsce, otrzymała smutną wiadomość. Po wykonaniu badań okazało się, że osteoporoza, na którą choruje, uniemożliwia przeprowadzenie zabiegu. Po szeregu konsultacji zaproponowano jej alternatywę rozwiązanie - wymodelowanie twarzy botoksem. Jak się później okazało, w rozmowie z lekarzem nie doprecyzowano, że Westbrook będzie miała także robione nici liftingujące. Sytuacja szybko zamieniła się w horror.

Danniella Westbrook błagała lekarza o pomoc. W końcu uderzył ją w twarz i wściekły wyszedł z sali

W rozmowie z brytyjskim "The Sun" Danniella Westbrook wyznała, że została wezwana do pokoju przypominającego gabinet dentystyczny. Młoda asystentka lekarza miała zacząć wyjmować z wiadra niewysterylizowane narzędzia. Następnie zrobiła jej kilka zastrzyków w stopę, co od razu zaniepokoiło aktorkę. Poinformowano ją, że zostanie w ten sposób podłączona do kroplówki witaminowej. "Leżałam z pochyloną głową, a pielęgniarka zaczęła przemywać moje włosy jodyną. Od razu pomyślałam, że to dość nietypowe przy zwykłym botoksie" - wyznała Westbrook.

W relacji Westbrook lekarz pojawił się w sali w niebieskim kitlu, wykonał trzy zastrzyki znieczulające i bez ostrzeżenia rozciął kobiecie skórkę laserem. "Gorący laser przeciął moją skórę i było to bardzo bolesne. W panice zapytałam, co się dzieje (...) Płaczę i krzyczę w szoku, a on wkłada mi w twarz metalowe pręty. Cały czas mówił, że mam przestać płakać. Mówiłam, że bardzo cierpię i niesamowicie mnie to boli. To było przerażające. Prawie przebił tym prętem moją górną wargę" - wyznała Danniella w rozmowie z "The Sun".

Kiedy aktorka alarmowała chirurga, że odczuwa intensywny ból, miał na nią krzyczeć i ignorować jej słowa. Westbrook twierdzi, że w pewnym momencie zabiegu poirytowany jej płaczem lekarz złapał ją za twarz i uderzył w policzek. Wściekły chirurg miał nagle rzucić wszystkimi narzędziami i wybiec z sali, zostawiając ją z rozciętą skórą. Jego asystentka zszyła jej głowę nierozpuszczalną żyłką wędkarską. Kobieta miała obudzić się następnego dnia z podbitym od uderzenia okiem. Nie dostała żadnych antybiotyków, zaleceń, ani lekarstw. Do dziś mierzy się z konsekwencjami tego wydarzenia.

Więcej o: