Marina dopinguje reprezentację Polski. U jej boku Liam. Ale spójrzcie na ten salon!

21 czerwca na stadionie w Berlinie odbywa się mecz Polski z Austrią. O kibicowaniu drużynie narodowej nie zapomniała żona naszego bramkarza - Marina.

Reprezentacja Polski w ostatnim momencie awansowała na Euro 2024, które odbywa się w Niemczech. W pierwszym meczu drużyna Michała Probierza przegrała po walce z Holandią 1:2. W drugim meczu kadra narodowa mierzy się z Austrią. O kibicowaniu polskim piłkarzom nie zapomniała Marina, która dumnie pozuje w koszulce reprezentacji. 

Zobacz wideo Marina szczerze opowiada o ciąży

Marina nie zapomniała o meczu reprezentacji. Dumnie dopinguje z synem u boku 

Reprezentacja Polski ma szansę na wyjście z trudnej grupy na Euro 2024. W bramce drużyny narodowej nie zabrakło jak zwykle Wojciecha Szczęsnego, który od lat jest jednym z filarów kadry. O kibicowaniu nie zapomniała również jego żona. Marina Łuczenko-Szczęsna jest już w zaawansowanej ciąży, ale nie przeszkodziło jej to w przyglądaniu się meczowi fazy grupowej. Piosenkarka założyła koszulkę reprezentacji Polski z napisem "Szczęsna". Tuż obok niej możemy zobaczyć syna pary, Liama, który ma podobny T-shirt - z napisem "Szczęsny". "Do boju" - napisała w poście gwiazda. Zdjęcie, jak Marina z Liamem kibicują, znajdziecie w naszej galerii na górze strony. Nie dało się także nie zwrócić uwagi na tło ujęcia. Mama z synem pozowali na tle salonu. Co ciekawe, sporego rozmiaru telewizor wisi na...lustrze! Można również zauważyć jasną sofę, a także sporego rozmiaru głośnik w kącie. Na suficie widać także nowoczesną lampę. 

Marina nie czuje, że musi przynależeć do warszawskiej śmietanki 

Niedawno piosenkarka udzieliła wywiadu "Vivie!". Kilka dni temu Marina wypuściła piosenkę "Baby Mommy", ale w rozmowie z magazynem zauważyła, że ze względu na tryb życia, nie może w pełni poświęcić się działalności artystycznej. "Nie mam możliwości oddać się w pełni artystycznej działalności ze względu na taki, a nie inny tryb życia. Działam na własnych zasadach, w swoim tempie, na ile mogę sobie pozwolić. Nie przynależę do warszawskiej śmietanki towarzyskiej. Nie potrzebuję ciągle być na świeczniku ani poklasku czy uznania. Żyję swoim życiem, nikomu nic nie udowadniając, i jest mi z tym dobrze" - stwierdziła w rozmowie celebrytka. 

Marina odcina się od 'warszawskiej śmietanki towarzyskiej'Marina odcina się od 'warszawskiej śmietanki towarzyskiej' Marina odcina się od 'warszawskiej śmietanki towarzyskiej'. Fot. KAPiF



Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.